Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

PUBLIKACJE

Ksiazki i czasopisma omówione w naszych kwartalnikach

Wszystkie | 2005 | 2004 | 2006 | 2007 | 2002 | 2003 | 2001 | 2000 | 1999 | 1998 | 1996 | 1997 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami



Karolczak Kazimierz, Dzieduszyccy. Dzieje rodu. Linia poturzycko-zarzecka

[1/2001]

Kiedy nie tak dawno (CL 4/99) omawialiśmy książkę poświęconą panu Wojciechowi Dzieduszyckiemu, wyraziliśmy pragnienie, by ukazała się monografia tego całego rodu arystokratycznego, który można uznać za arcy-wschodniomałopolski. Nasze życzenie stało się ciałem: już jest! Co prawda dotyczy tylko jednej, najważniejszej gałęzi, ordynackiej, ale i tak panorama całego rodu i całej niemal – spokrewnionej z Dzieduszyckimi – arystokracji Polski południowo-wschodniej jest tam zaprezentowana. Książkę (raczej księgę), zatytułowaną Dzieduszyccy. Dzieje rodu. Linia poturzycko-zarzecka, napisał Kazimierz Karolczak (Wydawnictwo Naukowe Akademii Pedagogicznej, Kraków 2000). Nie ma więc w tej pracy mowy o innej linii – jezupolskiej (która od tamtej oddzieliła się na przełomie XVIII/XIX w., choć do końca dzierżyła w swych rękach pierwsze założone przez Dzieduszyckich z początkiem XVI w. miasto – Sokołów. Do tej linii należeli obaj Wojciechowie – słynny kpiarz i jego niemniej słynny w naszych czasach wnuk, pan „Tunio”.

Dzieduszyccy byli kiedyś – za Rusi Czerwonej – szlachtą ruską, ale ich najdawniejsze korzenie wiążą się z Węgrami, Siedmiogrodem lub Wołoszczyzną, stamtąd bowiem również przybywali osadnicy do słabo w średniowieczu zaludnionej Ziemi Czerwieńskiej (szeroko rozumianej). Dowodzi tego siedmiogrodzki herb „Sas”, niezwykle szeroko (i tylko) występujący w pasie wschodniego Podkarpacia. Pieczętowało się nim ok. 80 rodzin szlacheckich, z których Dzieduszyccy zrobili największą karierę. Ich nazwisko, wymienione w dokumentach po raz pierwszy w 1411 r. pochodzi od wsi Dzieduszyce k. Stryja. W okresie ruskim zrutenizowali się, jednak po powrocie tamtej ziemi do Polski, ulegli, podobnie jak inne awansujące rody, polonizacji i katolicyzacji. Powiększając swoje majętności drogą coraz korzystniejszych i lepszych koligacji (m.in. z Czuryłami, Stadnickimi, Jabłonowskimi), weszli w XVII w. do rzędu magnaterii.

Rodzina Dzieduszyckich wyróżniła się jednak najbardziej w XIX w., posiadając nie tylko wielkie majątki, ale zyskując – w warunkach zaboru – znaczenie polityczne i kulturalne. Zajmowali wysokie stanowiska nie tylko w Galicji, także w Wiedniu. W 1775 r. otrzymali od cesarzowej Marii Teresy tytuł hrabiowski (jako drudzy w Galicji). Założyli ordynację w Poturzycy k. Sokala, z kluczem poturzyckim i zarzeckim (Zarzecze k. Jarosławia). Założyli Bibliotekę Poturzycką i Muzeum Przyrodnicze we Lwowie, tamże zbudowali pałac przy ul. Kurkowej. Rozrodzili się potężnie, skoligacili szeroko i satysfakcjonująco: z Sapiehami, Czartoryskimi i niemal wszystkimi rodzinami wyższej szlachty wschodniomałopolskiej (w XVI w. Dzieduszycki ożenił się z Rejówną z Żurawna, siostrą poety Mikołaja). Po II wojnie, tak jak w całej tej warstwie, pojawiły się „skazy”, czasem jednak szczególne – Katarzyna Dzieduszycka wyszła za Zbigniewa Herberta, jednak w tym mezaliansie raczej on był górą t(piszemy o tym osobno). Swoje talenty rozrodcze rozprzestrzenili Dzieduszyccy poza Polskę i Europę – świadczą o tym tablice genealogiczne, zamieszczone w książce.

Książka do nabycia we wszystkich księgarniach.