Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

PUBLIKACJE

Ksiazki i czasopisma omówione w naszych kwartalnikach

Wszystkie | 2005 | 2004 | 2006 | 2007 | 2002 | 2003 | 2001 | 2000 | 1999 | 1998 | 1996 | 1997 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami



Sibiga Jadwiga, Tam i tu

[1/2005]

 

Zasłużona działaczka TML-owska, wieloletnia prezeska Towarzystwa w Jarosławiu, pani Jadwiga Sibiga (dziś na zasłużonej emeryturze), wydała książkę – własne wspomnienia. Niewielka książeczka nosi tytuł Tam i tu (Jarosław 2004), bo – jak nam wszystkim – życie podzieliło się na dwie nierówne połowy. Pokolenie, które większą część albo przynajmniej połowę życia spędziło w swojej Małej Ojczyźnie – już odeszło. My inaczej, w dodatku jest wśród nas wielu takich, którzy urodzili się już po ekspatriacji, a mimo to – zawdzięczając właściwej atmosferze rodzinnego domu z dobrą kresową tradycją – czują się ludźmi stamtąd.

 

 

 

 

Pani Jadwiga miała 20 lat, gdy opuściła Lwów, dziś ma lat 80.  Parędziesiąt lat spędziła w Przeworsku, a od 20 lat mieszka w Jarosławiu. Z tych dwudziestu – piętnaście to wirtualny powrót do Lwowa. Praca w Towarzystwie, pogłębianie wiedzy o ojczystej ziemi i – pisanie. Jej artykuły i wiersze ukazują się od lat w kilku kresowych pismach, także w CL.

 

 

 

 

Zawartość książeczki składa się z kilku części. Otwierają ją wspomnienia lwowskie, poczynając od wybuchu II wojny aż do wyjazdu w 1944 r. Wiele tam ciekawych relacji, nawet godnych wykorzystania w filmie (opowiadanie o szpiegu niemieckim w mundurze polskiego oficera)! Druga część to kronika TMLiKP w Jarosławiu: praca w oddziale, wyjazdy do Lwowa, imprezy, zjazdy, spotkania; osobna relacja o działalności Makro­regionu południowo-wschodniego. Trzecia część to różne wspomnienia oraz zbiór artykułów, które pani Jadwiga pisała. Tematy różne – lwowskie, lwowsko-jarosławskie, wspomnienia o tych, co odeszli, lecz są pamiętani (W. Szolginia, A. Lewicki, J. Masior).

 

 

 

Ostatnia część to wiersze. I co ważne: są to dobre wiersze, świadczące o autentycznym rozumieniu istoty poezji i sprawnym warsztacie. Nie ma natrętnych rymów, charakterystycznych dla wielu amatorów, myśl prowadzona jest zawsze ciekawie,
z trafnymi odniesieniami, a przecież Autorka nie jest profesjonalistką. Wiersze są liryczne, pełne nostalgii. Oto jeden z nich: Gdybym mogła...

 

 

 

 

Gdybym mogła z kluczem żurawi

wzbić się pod niebo wysoko,

poleciałabym do Lwowa

na miasto popatrzeć z obłoków,

by zobaczyć jak w słońcu się złocą

lwowskie ulice i domy

i usłyszeć jak wszystkie dzwony

w przedwieczornym grają koncercie.

 

Najczulszym ogarnąć wzrokiem

miejsca bliskie i drogie,

potem polecieć nad Łyczaków

z wiązanką kwiatów na Orląt groby.

 

Chwilę zatrzymać się nad domem,

gdzie beztrosko mijały lata,

bo tylko widok ten znajomy

uciszyć może moją tęsknotę.

 

Ale ptakiem wędrownym nie jestem,

tylko myśli me uskrzydlone

i jak żurawie szlakiem niebieskim

do miejsc rodzinnych lecą jak one.

 

Wiosną powrócą żurawie,

by gniazda budować na nowo,

moje myśli zostaną we Lwowie,

bo ja także powrócę do Lwowa.

 


 

 

 

Z końcem października odbyła się w Krakowie promocja książki Jadwigi Sibigi, zorganizowana przez OK TMLiKPW. W programie artystycznym wzięli udział aktorka Maria Przybylska, wokalistka Jadzia Wrońska, pianista Jerzy Bożyk, prowadziła Dzidka Stopczyńska. W spotkaniu wzięła udział Autorka i jej rodzina. A książka szła jak woda...