Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

PUBLIKACJE

Ksiazki i czasopisma omówione w naszych kwartalnikach

Wszystkie | 2005 | 2004 | 2006 | 2007 | 2002 | 2003 | 2001 | 2000 | 1999 | 1998 | 1996 | 1997 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami



Augustyn-Puziewicz Janina, Lwów. Wspomnienie lat szczęśliwych

[4/1999]

Kolejne wspomnienia z lwowskich lat dziecinnych i młodzieńczych spisała w dwóch tomach Janina Augustyn-Puziewicz, zamieszkała dziś we Wrocławiu. Tom 1. to Lwów. Wspomnienie lat szczęśliwych, 2. Lwów. Wspomnienie lat wojennych (wyd. Werk, Wrocław 1994 i 1999).
Zwróćmy uwagę, że książki Pani Janiny należą do trzeciej generacji wspomnień lwowskich, powstałych w latach powojennych, a przede wszystkim w ostatnich 10–15 latach. Najpierw mieliśmy wspomnienia ludzi, którzy w latach międzywojennych i wojennych byli dorośli. Wspominali tamtą epokę – albo jeszcze dawniejszą – jako swoje czasy. Druga wojna, którą przeżyli, była dla nich zbiorową i osobistą klęską – pisali o niej z dystansem, rejestrując jedynie wydarzenia, które zburzyły ich świat. Potem głos zabrali ci, dla których wojna stała się okresem największej aktywności – czasem na skalę całego życia. To pokolenie AK-owców i kombatantów z polskich sił zbrojnych na Zachodzie.
Wreszcie do pisania zasiedli przedstawiciele najmłodszego pokolenia, którzy we Lwowie i całej Małopolsce Wschodniej spędzili swe dzieciństwo, a najwyżej lata młodzieńcze. Ostatnio – siłą rzeczy – takich relacji najwięcej, żeby przypomnieć tylko książki prof. Riedla, p. Fabiańskiej, p. Furgalskiej-Gołasiowej, p. Dabulewicz-Rutkowskiej. Prace konkursowe, które w tym roku drukujemy w naszym kwartalniku, należą do drugiej i trzeciej generacji.
Do owej ostatniej należą omawiane tu wspomnienia Janiny Augustyn-Puziewiczowej. Jej książka, choć nie odkrywcza ani w warstwie narracyjnej, ani literackiej, jest kolejnym cennym materiałem dokumenującym zwykłe życie polskiej rodziny w polskim mieście. Zamiarem autorki było przekazanie ducha odchodzącej epoki – tak przecież czyni każde pokolenie – swoim córkom, dobrze więc, że je opublikowała na szerszy użytek. Po przedstawieniu swojej rodziny omawia kolejno znane sobie domy i miejsca zabaw, ulice, place, parki i sklepy, a dalej obyczaje i kultywowane tradycje.
Trochę odmienną konstukcję ma tom drugi. Są to w części relacje zawarte w niewysłanych listach autorki, która z dziecka staje się coraz bardziej świadomą dziewczyną. Do swoich dołącza dramatyczne listy bliskich sobie osób, wywiezionych na nieludzką ziemię. Najmniej potrzebne wydaje mi się dołączenie do książki pisanego i obrazkowego humoru, w większości niewysokiego lotu.
Książkę czyta się z przyjemnością, bo czytelnik (w przeważającym procencie niewątpliwie lwowianin) ma podobne wspomnienia, bliskie mu są realia i nieobce osoby przez autorkę wymieniane. Także piszący te słowa spotkał w tekście znaną mu od dziecka, nieżyjącą niestety Hankę Groo i jej ojca, w Krakowie już poznanych ojca Fidelisa Kędzierskiego i p. Adama Bloka, malarza bywającego w krakowskim „Zaułku”.
Książka do nabycia w oddziałach TMLiKPW.