Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

PUBLIKACJE

Ksiazki i czasopisma omówione w naszych kwartalnikach

Wszystkie | 2005 | 2004 | 2006 | 2007 | 2002 | 2003 | 2001 | 2000 | 1999 | 1998 | 1996 | 1997 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami



Cieślikowa Agnieszka, Prasa okupowanego Lwowa

[5/1998]

Niedawno (CL 1/97) pisaliśmy o książce omawiającej „Gazetę Lwowską”, wydawaną za okupacji niemieckiej. Obecnie ukazała się praca Agnieszki Cieślikowej, która zajęła się całokształtem prasy, wydawanej we Lwowie w czasie wojennego pięciolecia 1939-44: Prasa okupowanego Lwowa (wyd. Neriton, Warszawa 1997). Rzecz cenna, ponieważ – jak wiadomo – do niedawna można było do woli opisywać okupację niemiecką, ale wara od sowieckiej. I nie tylko to. Jak pisze we wstępie autorka: Komplikowała sprawę pamięć o ponurych stronach stosunków polsko-ukraińskich. Była więc zapewne obawa przed posądzeniem o nacjonalizm i roszczenia terytorialne. Delikatność ta nie zawsze spotykała się ze zrozumieniem u naszych ukraińskich sąsiadów. W radzieckiej propagandzie były dwie tendencje: do pomniejszania roli Polaków w dziejach południowo-wschodniej Małopolski, a nawet negowania tu rdzennej ludności polskiej i usuwania wszelkich po niej pamiątek, oraz druga – do przedstawiania Polaków jako gnębicieli ukraińskiego ludu. Do tych słusznych słów dodalibyśmy tylko tyle, że nie chodzi bynajmniej tylko o radziecką propagandę, bo te bzdury dotyczą w co najmniej takim samym – jeśli nie większym stopniu – propagandy ukraińskiej.
W książce najpierw krótko omówiono prasę przedwojenną, która ukazywała się w większości do chwili wkroczenia do miasta sowieckiego okupanta. Warto wiedzieć, że do II wojny we Lwowie wychodziło 300 tytułów (w całym województwie 373) dzienników i czasopism polskich, ukraińskich i żydowskich, oraz działało 87 drukarń i zakładów litograficznych, różnej oczywiście wielkości i wyposażenia.
Cieślikowa opisuje następnie prasę – zarówno okupantów, jak i konspiracyjną. Za najciekawsze oczywiście należy uznać omówienie prasy sowieckiej z wszystkimi jej nonsensami polityczno-propagandowymi, historycznymi oraz stylistyczno-językowymi. Wiele dowiadujemy się o ludziach, którzy z tą prasą współpracowali, a przy okazji poznajemy brzydkie rzeczy o niektórych naszych pisarzach, których z kolei pomawianie po II wojnie o współpracę z Niemcami gotowi byliśmy traktować jako nagonkę ze strony komunistów. Okazuje się, że prawda leży pośrodku.
Dalej omawia autorka prasę konspiracyjną – słabą za okupacji bolszewickiej (bo system sowiecki okazał się w dziedzinie inwigilacji prawie perfekcyjny), silną za Niemców. I jeszcze dalej o prasie oficjalnej z czasów niemieckich, a na końcu – o drobnych ogłoszeniach, które w sposób pośredni, lecz niezwykle sugestywny oddają sytuację ludności, panującą wtedy we Lwowie.
Książkę A. Cieślikowej – mimo iż jest to praca naukowa – czyta się z ogromnym zainteresowaniem. Warto przypomnieć, że krakowski oddział Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Płd.–Wsch. urządził we wrześniu 1994 r. wystawę pt. Lwów i Kresy Południowo-Wschodnie w polskich wydawnictwach od II wojny światowej. Wystawa ta obejmowała także dział prasowy, gdzie eksponowano wiele tytułów, o których czytamy w omawianej tu książce. Były one uszeregowane w podobny sposób: prasa jeszcze przedwojenna z września 1939, prasa oficjalna z czasów sowieckich i niemieckich oraz prasa konspiracyjna. Oczywiście pokazano wtedy także niezwykle szeroki zakres czasopism z epoki teraźniejszej, ale to już jest inny temat, do którego wrócimy niebawem.