Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

PUBLIKACJE

Ksiazki i czasopisma omówione w naszych kwartalnikach

Wszystkie | 2005 | 2004 | 2006 | 2007 | 2002 | 2003 | 2001 | 2000 | 1999 | 1998 | 1996 | 1997 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami



Kobryń Jerzy, Wspomnienia Sybiraków

[1/2009]

Koło Związku Sybiraków w Bystrzycy Kłodzkiej wydało dramatyczny dokument: tom wspomnień Polaków z Ziem Wschodnich, wywiezionych przez sowietów na nieludzką ziemię w czasie kolejnych akcji deportacji, zarówno czasu II wojny, jak i powojennych. Księga o ponad 700 stronach tekstu, zatytułowana Wspomnienia Sybiraków, obejmuje relacje 65 osób, zebrane i zredagowane przez jednego z nich – Jerzego Kobrynia (ur. 1932 na Polesiu).
Autorzy wspomnień pochodzili z całego obszaru Ziem Wschodnich II RP, najechanych przez sowietów w 1939 r. i zaanektowanych w 1945 r. To, co większość z nich dziś łączy – poza wspólną dolą z tamtych lat, to miejsce powojennego osiedlenia w Bystrzycy Kłodzkiej.
Wspomnienia owych sześćdziesięciu paru osób to dokument bezcenny. Większość z nich była w tamtym czasie bardzo młodymi ludźmi – przeważnie między 10 a 20 lat. Tam było ich dojrzewanie, najszerzej rozumiane. Z dzieci i nastolatków, w dramatycznych warunkach, stawali się dorosłymi, a jako przedwcześnie dorośli musieli stawiać czoło problemom, do których w normalnych warunkach dorasta się przez dziesięciolecia swojego życia. Dramat był tym większy, że wszystko, co przyszło im przeżywać, działo się w warunkach niezwykłych: klimatycznie, obyczajowo, językowo. A więc i ich rodziny nie mogły wiele pomóc – same zmagały się z beznadziejną, nienawistną innością.
Dramatyczne wspomnienia czyta się jednak z ogromnym zainteresowaniem. Każda strona przynosi zdumiewające opisy spotkań z innymi ludźmi, inną przyrodą, z coraz to nowymi problemami.
Czy to jest tylko przeszłość? Uważajmy!