Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

PUBLIKACJE

Ksiazki i czasopisma omówione w naszych kwartalnikach

Wszystkie | 2005 | 2004 | 2006 | 2007 | 2002 | 2003 | 2001 | 2000 | 1999 | 1998 | 1996 | 1997 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami



Wypych-Gawrońska Anna, Lwowski teatr operowy i operetkowy w latach 1872–1918

[3/2005]

Tak się złożyło, że dotychczas nie omówiliśmy niezmiernie ciekawej książki Anny Wypych-Gawrońskiej pt. Lwowski teatr operowy i operetkowy w latach 1872–1918 (wyd. „Universitas”, Kraków 1999). Historia tych muzycznych teatrów wiąże się mocno z historią kultury ery autonomicznej i historią Lwowa w ogóle.

 

Już we wstępie czytamy, że w opinii mieszkańców innych miast, Lwów był jednym z najbardziej „muzykalnych” ośrodków. Od 1838 r. działało w mieście Galicyjskie Towarzystwo Muzyczne (z początku pod inną nazwą), a kierowali nim m.in. Karol Mikuli (uczeń Chopina) i Mieczysław Sołtys – oba nazwiska wielokrotnie w CL wymieniane. Powstałe w 1880 r. Towarzystwo „Lutnia” stało się pionierem ruchu chóralnego na ziemiach polskich.

 

W 1875 r. została założona orkiestra Towarzystwa dla Muzyki Instrumentalnej „Harmonia”, która konkurowała z orkiestrami teatralnymi opery i operetki, a w 1901 r. Ludwik Heller założył Filharmonię Lwowską*. Istniało we Lwowie wiele szkół muzycznych oraz organizacje i towarzystwa muzyczne.

 

Sceniczne utwory muzyczno-dramatyczne wystawiał we Lwowie już Wojciech Bogusławski w ostatnich latach XVIII w., potem – w pierwszej połowie XIX w. – Jan Nepomucen Kamiński, a od 1842 r. przez kilka lat hr. Stanisław Skarbek, w postawionym przez siebie, pierwszym z prawdziwego zdarzenia budynku teatralnym, znanym jako Gmach Skarbkowski. Niestety w tej samej sali działał też teatr niemiecki, bardziej uprzywilejowany przez ck władze austriackie, który miał swój własny dział operowy, spychając tym samym inicjatywy dyrektorów polskiego teatru. Opera polska nie miała więc szansy rozwinięcia skrzydeł i w efekcie była traktowana marginalnie.

 

Repertuar muzyczno-dramatyczny sceny lwowskiej mógł się rozwinąć dopiero w okresie autonomicznym, za czasów kolejnego dyrektora, Adama Miłaszewskiego. Wprowadzano jednak głównie operetkę, co wynikało po pierwsze – z chęci odciągnięcia publiczności polskiej od teatru niemieckiego, który lekką muzę serwował obficie, po drugie – ratowania przed bankructwem teatru w ogóle. Mimo takich trudności Miłaszewski wystawił po raz pierwszy „Halkę” Moniuszki (1867), a potem całą serię oper obcych.

 

Szczęśliwie w 1872 r. udało się znieść uprzywilejowaną pozycję teatru niemieckiego. Od tego więc czasu opera lwowska mogła rozpocząć swoją chwalebną działalność, naznaczoną przez dziesięciolecia wieloma wspaniałymi przedstawieniami i występami największych artystów polskich i obcych. Złote lata opery lwowskiej – która do 1918 r. nie była samodzielna, lecz wchodziła w skład organizacji Teatru Miejskiego (podobnie operetka) – to czasy dyrekcji Ludwika Hellera (1896–1900 i 1906–18) i Tadeusza Pawlikowskiego (1900–06).

 

Autorka omawia dalej szczegółowo repertuar scen operowej i operetkowej w latach do 1918 r., reżyserię i inscenizacje, solistów (znajdujemy tu najświetniejsze nazwiska polskie i zagraniczne), orkiestry, chóry, balety, a wreszcie publiczność i krytyków.

 

Na koniec warto przytoczyć parę fragmentow z zakończenia książki Anny Wypych-Gawrońskiej.

 

[...] Wielokrotnie przyznawano, że opera, działająca w cieszącym się swobodą polityczną Lwowie, wypełniała obowiązki wobec kultury polskiej. Tutaj doczekały się szybkiej realizacji dzieła polskich kompozytorów, które z powodów politycznych nie miały szans na wejście do repertuaru opery warszawskiej, tutaj odbyła się polska premiera dzieła Paderewskiego, prapremiery wszystkich oper Żeleńskiego, Jareckiego, jednej z oper Noskowskiego, pierwszego dzieła Różyckiego. [...] Dwadzieścia razy lwowski teatr wyprzedził scenę warszawską realizując polskie premiery [...] utworów obcych kompozytorów (dość przypomnieć, że spośród ośmiu wprowadzonych do 1918 r. na polskie sceny dzieł Wagnera, aż sześć po raz pierwszy wystawiono we Lwowie). [...] Aż dwadzieścia pięć razy galicyjski zespół ubiegł warszawskie teatry w realizacji utworów operetkowych. [...]

 

Działalność opery lwowskiej wpłynęła też stymulująco na życie muzyczne miasta, a przede wszystkim przyczyniła się do rozkwitu lwowskiego szkolnictwa muzycznego. Wybitni miejscowi pedagodzy wykształcili kilkudziesięciu artystów o europejskiej i światowej sławie. Wychowankowie szkół muzycznych pozwolili operze na uzyskanie prawdziwie polskiego charakteru. Znamienne, że z osiągnięć lwowskich pedagogów przyszło korzystać także operze warszawskiej, która rozkwit na przełomie wieków zawdzięczała m.in. możliwości angażowania uzdolnionych artystów z galicyjskiego teatru.

 

Lwowskie sceny muzyczne nie poprzestały tylko na pracy we własnym teatrze. Corocznymi wyjazdami rekompensowały m i e s z k a ń c o m  K r a k o w a brak sceny operowej i operetkowej. [...]

 

Działalność lwowskiego teatru operowego i operetkowego w latach 1872–1918 wypełniała ogromną lukę w kulturze muzyczno-teatralnej ziem polskich w czasie niewoli, a jej artystyczne osiągnięcia zasługują na docenienie.

 

 

* W Filharmonii Lwowskiej występowały najlepsze orkiestry polskie i europejskie, znakomici soliści i dyrygenci – m.in. Richard Strauss i Gustav Mahler.