Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

PUBLIKACJE

Ksiazki i czasopisma omówione w naszych kwartalnikach

Wszystkie | 2005 | 2004 | 2006 | 2007 | 2002 | 2003 | 2001 | 2000 | 1999 | 1998 | 1996 | 1997 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami



Hejke Krzysztof, Huculszczyzna

[2/2012]

Wielką przyjemność sprawił nam album Huculszczyzna (Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2010), opracowany przez dobrze już znanego fotografika Krzysztofa Hejkego. Większa część zamieszczonych w albumie zdjęć jest jego autorstwa, pozostałe pochodzą z jego kolekcji fotografii różnych autorów z lat przedwojennych.
Album (dużego formatu) zawiera piękne krajobrazy gór i połonin, rzek i potoków, z Czarnohory i Gorganów, a także z różnych rejonów Pokucia. Ponadto fotografie ze wsi huculskich, domów i ich wnętrz, liczne fotografie budowli zabytkowych (cerkiewek i kościółków) i z lat międzywojennych (wiadukty, obserwatorium). Dużą część stanowią fotografie ludzi – w domu, w pracy, na uroczystościach i rozrywkach, zdjęcia rodzinne. Wiele zdjęć strojów, sztuki, zdobnictwa. Nie brak scen z turystyki, sportów.
Zbiór pięknych i ciekawych zdjęć uzupełnia kilka tekstów, omawiających różne strony tematyki huculskiej, czy szerzej – wschodniokarpackiej. I tak: Jacek Wnuk opisał Huculszczyznę – krainę wyśnioną i Geografię. Jan Skłodowski napisał rozdziały: Historia, Kultura, Ludzie, Pamięć oraz Inspiracje. Lektura tych tekstów zaspokaja nasze ogromne zaciekawienie wobec legendarnej, tragicznie utraconej ziemi naszych wschodnich gór i ich podnóży. Tu znaleźliśmy tylko jedno niespełnienie oczekiwań: zbyt mało napisano i pokazano huculskiej ceramiki, a przecież dla wielu z nas jest to główny łącznik z tamtym niezwykłym regionem. Staramy się to uzupełnić, pokazując fragment dzbanka z autografem najsławniejszego, polskiego twórcy ceramiki huculskiej, Bachmińskiego.
I jeszcze jedna uwaga, dotycząca wstępu: nie nazywajmy Hucułów grupą etniczną ukraińskich górali. Huculi nie są Ukraińcami, bo nie przyszli ze wschodu, zza Dniepru, lecz z południa, z Wołoszczyzny, byli więc najbliżsi dzisiejszym Rumunom, a także Węgrom. Pod wpływem greckokatolickich księży (choć przyszli jako prawosławni, jak inne ludy znad Morza Czarnego) ulegli częściowej rutenizacji. Ich język* i ich folklor w sensie tradycyjnym nie pokrywają się z tym, co podciąga się dziś pod miano ukraińskie. Takie starania są oczywiście w tamtym państwie czynione, my jednak nie musimy się temu poddawać.

*    Został u nas wydany Słownik huculski opracowany przez prof. Jana Janowa (Kraków 2001).