Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

PUBLIKACJE

Ksiazki i czasopisma omówione w naszych kwartalnikach

Wszystkie | 2005 | 2004 | 2006 | 2007 | 2002 | 2003 | 2001 | 2000 | 1999 | 1998 | 1996 | 1997 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami



Żurowska Klementyna, Z Leszczkowa w świat

[3/2015]

♦ Profesor dr hab. Klementyna Żurowska jest nestorką krakowskiej szkoły historii sztuki. Jej zainteresowania badawcze skupiają się na problematyce polskiej architektury przedromańskiej i romańskiej, czyli budowli z początków państwa polskiego. W historii architektury polskiej zapisała się jako badaczka i autorka fundamentalnych prac o rotundzie Panny Marii (Świętych Feliksa i Adaukta) na Wawelu, o romańskim kościele w Tyńcu, o kaplicy chrzcielnej i palatium na Ostrowie Lednickim, gdzie odkryła baseny chrzcielne datowane na trzecią ćwierć X wieku. Jest emerytowanym profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego, wychowawcą wielu roczników historyków sztuki, członkiem korespondentem Polskiej Akademii Umiejętności.

Prof. Klementyna Żurowska urodziła się w 1924 roku w Perespie (powiat sokalski), w majątku swoich dziadków. Dzieciństwo spędziła w Leszczkowie, który należał do jej rodziców, Karoliny z Kraińskich i Romana Żurowskiego. W grudniu 1942 roku wraz z rodzicami i dwiema siostrami została aresztowana w Warszawie i osadzona na Pawiaku. Następnie wraz z matką i siostrami wysłana do obozu na Majdanku, gdzie zmarła jedna z jej sióstr. Później została przewieziona do Ravensbrück. Po wyzwoleniu zdała maturę w Szkole ss. Niepokalanek w Szymanowie i podjęła studia historii sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. W 1952 roku uzyskała magisterium z historii sztuki na podstawie pracy napisanej pod kierunkiem profesora Wojsława Molego i rozpoczęła pracę w Państwowych Zbiorach Sztuki na Wawelu. Następnie, po trzyletnim pobycie za granicą i studiach w Poitiers we Francji, podjęła pracę w Instytucie Historii Sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego.

W roku 1964 doktoryzowała się na podstawie dysertacji Rotunda Panny Marii na Wawelu, a w roku 1971 uzyskała habilitację, której podstawą była rozprawa Romański kościół benedyktynów w Tyńcu.

W latach 1961–1965 brała udział w pracach wykopaliskowo-architektonicznych w opactwie benedyktynów w Tyńcu, a w latach 1987–1991 kierowała pracami badawczymi na Ostrowie Lednickim, zwieńczonymi doniosłymi odkryciami. Wyniki badań na Ostrowie Lednickim zostały opublikowane w tomie U progu chrześcijaństwa w Polsce. Ostrów Lednicki, t. 1–2, Kraków 1993.

Mimo zaawansowanego wieku profesor Żurowska jest nadal aktywna naukowo.

Książka Profesor Klementyny Żurowskiej Z Leszczkowa w świat jest tomem wspomnień i należy do gatunku „książek mówionych”, gdyż została w całości nagrana na dyktafon. Jest to nie tylko autobiografia, ale również saga rodzinna. Książka ta spełnia także kryteria epopei, ukazując losy pewnej generacji na tle dramatycznych wypadków dziejowych. Dzieje Profesor Żurowskiej i jej rodziny to przykład losów całej rzeszy Polaków.

Swoistym symbolem tych losów jest pled, który wykorzystano w projekcie okładki. Został on wyprodukowany w fabryce założonej w Leszczkowie przez ojca Profesor Żurowskiej, Romana Żurowskiego, według projektu jej matki Karoliny z Kraińskich Żurowskiej. Profesor Żurowska znalazła go w szpitalu obozowym w Ravensbrück, gdzie leżał rozłożony na podłodze. Z tym pledem pieszo wróciła do Polski i przechowuje go do dziś.

Wspomnienia Profesor Żurowskiej to równocześnie publikacja z historii polskiej historii sztuki, odsłaniająca szczegóły doniosłych odkryć naukowych. Dla historyków sztuki to także wzór kształtowania warsztatu naukowego poprzez podróże, dzieła sztuki, lektury.

 

Andrzej Włodarek

 


Taki smutny zbieg okoliczności: właśnie wtedy, gdy przygotowywaliśmy niniejszy numer CL z artykułem A. Włodarka o znakomitej historyczce sztuki, mediewistce, profesorze UJ – Klementynie Żurowskiej, nadeszła wiadomość o Jej śmierci. Stało się to 8 maja 2015 r.

Pani Klima – tak ją nazywano w rodzinie i wśród przyjaciół – miała 91 lat. Mieliśmy nadzieję, że któregoś wtorkowego wieczoru spotkamy się „Pod Gruszką” na Jej prelekcji wspomnieniowej. Nie zdążyliśmy. Jej odejście to wielka strata dla nauki polskiej, to wielka szkoda dla naszego wschodniomałopolskiego środowiska.

Na marginesie: Podobnie stało się nieco wcześniej ze śp. Marią Dayczak-Domanasiewicz (w tym numerze pisze wspomnienie o niej prof. Paweł Pencakowski).