Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

PUBLIKACJE

Ksiazki i czasopisma omówione w naszych kwartalnikach

Wszystkie | 2005 | 2004 | 2006 | 2007 | 2002 | 2003 | 2001 | 2000 | 1999 | 1998 | 1996 | 1997 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami



Rylski Eustachy, Warunek

[1/2006]

 

Na naszym ogólnopolskim firmamencie literackim ujawnia się nowa – a może wcale nie nowa, po prostu mało dotąd ogółowi znana – gwiazda pierwszej wielkości: Eustachy Rylski, autor wydanych ostatnio powieści: Człowiek w cieniu i najświeższej – Warunek (wyd. „Świat Książki”, Warszawa 2005). Tę ostatnią zrecenzował na łamach „Rzeczypospolitej” Krzysztof Masłoń (254/05, Wielkie zauroczenie), jeden z najbardziej dziś wiarygodnych publicystów (jego nazwisko pojawiało się już kilkakrotnie w naszym kwartalniku).

 

 

Swoją recenzję Masłoń pointuje takim zdaniem: „Warunek” Eustachego Rylskiego potwierdza, że to, co najwspanialsze w prozie polskiej, pochodzi z kresów, z tamtej ziemi i z jej niepowtarzalnego zapachu. W tym kontekście padają nazwiska Sienkiewicza, Wańkowicza, Odojewskiego, Konwickiego. Rozszerzając tę listę, dodajmy dwóch wieszczów, w nowszych zaś czasach Parandowskiego, Herberta, Zagajewskiego...

 

 

Warunek jest powieścią osnutą na tle wydarzeń historycznych – wyprawy Napoleona do Rosji, nie jest jednak powieścią ściśle historyczną, posługuje się bowiem także fikcją literacką. Autor recenzji stwierdza, że „Warunek” jest najpiękniej napisaną polską prozą od 1989 roku. [...] Ta powieść to arcydzieło.

 

 

Powieść E. Rylskiego nie ma związku akurat z najbliższymi nam ziemiami południowo-wschodnimi i z których on sam pochodzi – do jego przodków zaliczają się m.in. Fredrowie. Powieść ta dotyczy jednak Kresów w ogólności i potwierdza słowa marszałka Piłsudskiego: Polska jest jak obwarzanek, to co w niej najlepsze, jest na obrzeżach.

 

 

Po raz drugi pisał K. Masłoń o Rylskim w tej samej gazecie (300/05): Wyjście z cienia, przedstawiając zarówno jego kresowy, ziemiański rodowód, jak i niezwykłą drogę dochodzenia do pisarstwa, zwieńczonego szybkim sukcesem, uzyskanym jednak w dość późnej fazie życia (po sześćdziesiątce).