Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

ROZMOWY

Wszystkie | 1995 | 1996 | 1997 | 1998 | 1999 | 2000 | 2001 | 2002 | 2003 | 2004 | 2005 | 2006 | 2007 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami

Z ks. Władysławem Derunowem, rozmawia Sylwia Palka

[3/2009]

Jeszcze niedawno kościoły na Ukrainie, podobnie jak na całym Wschodzie, były pozamykane albo przekształcone w magazyny i celowo niszczone. Teraz – można powiedzieć – Pan Bóg i wiara „wracają” na tę ziemię. Świadczą o tym choćby odradzające się sanktuaria i kulty...
Tak. Wraz z odradzaniem struktur archidiecezji lwowskiej (od 16 stycznia 1991 roku) rozpoczęło się wskrzeszanie parafii, zakonów, miejsc kultu uświęconych wieloletnią tradycją i modlitwą (kult Matki Bożej Rudeckiej, MB Tartakowskiej czy – w innych diecezjach – MB Berdyczowskiej i Latyczowskiej). Kiedy myślę o tym, nasuwają mi się na myśl słowa modlitwy kard. Stefana Wyszyńskiego. Prymas Tysiąclecia modlił się do Matki Miłosierdzia z Ostrej Bramy. Tobie powierzamy rodaków żyjących za kordonem, braci Litwinów, Białorusinów, Ukraińców, Łotyszów, Estończyków, Rosjan. Wyjdź z muzeów, wróć do sanktuariów. Niech się otworzą bramy Twych sanktuariów. Twoje miejsce nie w muzeach i magazynach dzieł sztuki... Otwórz wszystkie wrota zamkniętych kościołów, opustoszałych świątyń, cerkwi, kaplic. Niech wrócą kapłani do świątyń! Tak mniej więcej brzmiała ta wzruszająca modlitwa. Kardynał Wyszyński nie tylko prosił – tak się stało.
 
Ksiądz posługuje na terenie archidiecezji lwowskiej, zasłużonej dla Kościoła, bogatej w historię i relikwie.
Archidiecezja lwowska posiadała bardzo cenne relikwie i obrazy czczone przez wieki, np. relikwie św. Jana z Dukli były we Lwowie u bernardynów, a bł. Jakuba Strzemię – w katedrze. U lwowskich karmelitów znajdował się słynący cudami obraz Chrystusa dźwigającego krzyż (obecnie jest w Krakowie). W Busku natomiast był obraz Matki Bożej Różańcowej, w Łopatynie – Matki Bożej Łopatyńskiej. W Podkamieniu czczono Matkę Bożą Różańcową (było to jedno z największych sanktuariów). Warto dodać, że w archidiecezji lwowskiej największe sanktuarium maryjne znajdowało się właśnie we wspomnianym Podkamieniu, a pasyjne – w Milatynie. Warto wspomnieć również o cudownym obrazie św. Antoniego u bernardynów we Lwowie. I o obrazie Matki Bożej Sokalskiej z klasztoru bernardynów. Obecnie klasztor ten zamieniono na więzienie, a obraz znajduje się w Polsce.
 
Wizerunek Pana Jezusa Konającego z Milatyna obecnie odbiera cześć nie w Milatynie, ale w sanktuarium w Kamionce Buskiej. Zdobią go korony poświęcone przez Jana Pawła ll...
Tak. Jan Paweł II poświęcił korony w Krośnie podczas kanonizacji bł. Jana z Dukli, a sam obraz podczas swej wizyty we Lwowie. Podczas odradzania kultu wierni czcili obraz, który był noszony podczas pielgrzymek. Podczas pobytu Jana Pawła II we Lwowie (czerwiec 2001 r.) jako dar parafii, dziękczynienie za odnowienie kultu, dzieci niepełnosprawne oddały Ojcu Świętemu w darach ofiarnych właśnie ten wizerunek. Obraz pojawił się w katedrze lwowskiej na czas nawiedzenia jej przez Jana Pawła II, gdy Ojciec Święty przybył, by pokłonić się Matce Bożej Łaskawej i nawiedzał poszczególne kaplice katedry. W kaplicy poświęconej Matce Bożej Częstochowskiej, gdzie znajduje się serce abp. Józefa Bilczewskiego, beatyfikowanego nazajutrz, oraz relikwie sługi Bożego ks. Zygmunta Gorazdowskiego, zostały zgromadzone obrazy, które Jan Paweł II pobłogosławił.
 
Czy może Ksiądz Kustosz opowiedzieć, w jaki sposób odrodził się kult Pana Jezusa Milatyńskiego?
Kult odrodził się spontanicznie. Przetrwał w obrazach obecnych w licznych domach, w pamięci wiernych oraz w wezwaniu: „O, mój cudowny Milatyński Boże, niech mnie Twa łaska w potrzebie wspomoże”. Ciekawe, że w 1994 i 1995 roku odpustowi w uroczystość Podwyższenia Krzyża św. przewodniczyli ówczesny metropolita lwowski, czyli o. Rafał Kiernicki, oraz ks. Mieczysław Mokrzycki, obecny koadiutor. Znaki czasu... Pielgrzymka rozpoczęła się na polu w Streptowie. Bardzo angażowała się w to pani Ewa Kubicka, która 11 września tego roku [2008], tuż przed odpustem, odeszła do Pana. I tak w 1996 roku już istniało sanktuarium. Kościół podniesiono do jego rangi, a obraz znalazł się w nim na mocy dekretu. W 1997 roku odbyła się uroczysta koronacja obrazu.
 
Wizerunek i sanktuarium słyną z cudów. Także w czasie koronacji dano świadectwo. Czy mógłby je Ksiądz Kustosz przytoczyć?
Obłożnie chora dziewczynka, walcząca z nowotworem, w maju nawiedziła sanktuarium. 1 października lekarze stwierdzili, że jest zdrowa (jest potwierdzenie lekarskie). Powiedziałbym, że nie ma tak spektakularnych uzdrowień, jak te, które były w Milatynie Nowym. Są przypadki pojednania z Bogiem na łożu śmierci – jak dobry łotr... Nie ma roku, by nie było choć jednego takiego nawrócenia.
Wspomnę jeszcze o jednym przypadku: bardzo chore dziecko, cierpiące na nowotwór złośliwy. Rodzice, choć niewierzący, poprosili, by zostało ochrzczone w sanktuarium. Sasza Verhovenko otrzymał imiona: Aleksander Benedykt Władysław. Pochodził z rodziny o żydowskich korzeniach, dlatego zasugerowałem, by na drugie imię miał Benedykt: po Edycie Stein, która w Karmelu przyjęła imię Benedykta. Matka po pewnym czasie powiedziała mi: „Pięcioro dzieci z takim samym nowotworem zmarło w szpitalu w Kijowie”... Chłopiec żyje.
 
Mimo lat ateizacji i walki z Kościołem parafia rzymskokatolicka w Kamionce Buskiej przetrwała. Sanktuarium istnieje i rozwija się dzięki tym, którzy nie bali się o nie walczyć. Można powiedzieć: garstka czcicieli. Czy obecnie wiernych jest więcej?
W pierwszą niedzielę palmową, czyli w 1990 roku, w Eucharystii uczestniczyło 29 osób. W tym roku w niedzielę palmową we mszy św. uczestniczyło znacznie więcej osób, bo aż 136 przystąpiło do Komunii św. Ogólnie można mówić o około 150 parafianach, którzy regularnie uczestniczą w nabożeństwach. W tym roku [2008] u Pierwszej Komunii św. było sześcioro dzieci. Warto wspomnieć, by mieć jasność sytuacji, że nie wszyscy rodzice tych dzieci sami byli u Pierwszej Komunii św. (dwie pary na pewno nie były).
 
Proszę krótko opowiedzieć o odzyskaniu, odrodzeniu sanktuarium.
Msza na poświęcenie kościoła została odprawiona 18 listopada 1989 roku. Poświęcenia dokonał wspominany już przeze mnie bp Rafał Kiernicki, franciszkanin, „wieloletni stróż katedry i wiary w najtrudniejszych czasach” – jak powiedział o nim Jan Paweł II. Kolejna ważna dla historii sanktuarium data to 26 grudnia 1989 roku. Wtedy pierwszy raz po otworzeniu spustoszonej świątyni przyjechał abp Marian Jaworski, administrator apostolski, któremu przypadło w udziale zachowanie i przekazanie doświadczanego od czasów II wojny światowej dziedzictwa bł. Jakuba Strzemię i św. arcybiskupa Lwowa – Józefa Bilczewskiego. Pod ojcowskim okiem Kardynała odrodziło się tak życie wspólnot, jak i tego sanktuarium, które często odwiedzał – zarówno oficjalnie, jak i prywatnie, z osobami mu towarzyszącymi. Kardynał Jaworski jest bowiem czcicielem Pana Jezusa Milatyńskiego. Po koronacji obraz nawiedził wszystkie parafie dekanatu żółkiewskiego, na którego terenie znajduje się sanktuarium.
Wspomnę, że w maju [2008], podczas mszy św. beatyfikacyjnej s. Marty Wieckiej, na cudowny wizerunek Pana Jezusa Milatyńskiego zwrócił uwagę kard. Christoph Schoen­born. Poprosił o jego kopię, którą ofiarował mu kard. Marian Jaworski. Obraz zauważył on na rycinie w mszale pontyfikalnym, z którego korzystali biskupi podczas celebry. Warto dodać, że wizerunek ten czczą także zmartwychwstańcy pod Wiedniem.
 
Życie w parafii kwitnie... Istnieją różne grupy modlitewne, można się włączać w adorację, uczestniczyć we mszach i nabożeństwach. Jeszcze 20 lat temu trudno byłoby to sobie wyobrazić.
Z powodu braku kapłanów początkowo parafia w Kamionce Buskiej była obsługiwana jako dojazdowa (od 1989 r.). Msze były odprawiane w czwartki, piątki i niedziele. Od 1995 r. na stałe rezyduje w niej kapłan. W pierwsze piątki nawiedzam około 15 osób w Kamionce i okolicy. Dojazdowe parafie, a raczej miejsca sprawowania Eucharystii, to: Streptów, Batiatycze, Tadanie i Ruda Sielecka. W tej ostatniej czczona jest Matka Boża Różańcowa i na 13 maja jest tam pielgrzymka róż różańcowych. W parafii istnieją dwie róże różańcowe, skupiające 40 osób, a także Straż Honorowa (w każdy czwartek jest adoracja Najświętszego Sakramentu i udostępnione dla pielgrzymów dojście do obrazu). Natomiast w każdą pierwszą niedzielę jest błogosławieństwo chorych, dzieci i młodzieży. Droga krzyżowa jest odprawiana w sanktuarium w każdy piątek, a nowenna do Bożego miłosierdzia i Pana Jezusa Konającego z Milatyna, podczas której polecamy wszystkie nasze intencje, w piątki.
 
Kamionka Buska to małe miasteczko, w którym wierni różnych obrządków w codziennych relacjach uczą się ekumenizmu. Święta, odpusty wymagają zastosowania ekumenizmu w praktyce?
Kamionka Buska ma około 14 000 mieszkańców. Rzymscy katolicy nie stanowią nawet 1%. Grekokatolicy w ciągu dziewięciu lat pobudowali nowy kościół. Nie mogli odzyskać swej świątyni. Podczas kasacji cerkwi unickiej została ona przekazana wiernym Kościoła prawosławnego.
W ubiegłym roku [2007] wspólny kalendarz sprawił, że święta się zbiegły i z inicjatywy Kościoła rzymskokatolickiego grekokatolicy brali udział w procesji eucharystycznej. Odpusty w kościele parafialnym w Kamionce Buskiej są 26 lipca (św. Anny), 15 sierpnia (Wniebowzięcie NMP), 14 września (Podwyższenie Krzyża św.). Wierni innych Kościołów i parafii przybywają wtedy, by uczestniczyć w odpuście i tak spełnia się rola parafii jako sanktuarium. Przeważnie odpusty są ipse diem.
 
Kościół jest bardzo zadbany. Prace i gruntowne remonty trwają niemal nieustannie.
Trzy wielkie przedsięwzięcia, których dokonaliśmy – powiedziałbym – przewyższają możliwości i ludzkie pojęcie. Oczywiście, poza odzyskaniem tego domu Bożego... Dzięki ludziom dobrej woli po pierwsze udało się w 1992 r. wystawić wieżę (spłonęła w 1969 r.) i zrobić dach. Przez ponad 20 lat świątynia podlegała ruinie: co spadło z nieba, to było w świątyni. I po 10 latach udało się otynkować jej wnętrze (w 1996 r.). To drugie wielkie osiągnięcie. A trzecie? Malowanie wnętrza kościoła (w 2006 r.). Ta ostania inicjatywa odbyła się w 5. rocznicę pobytu Sługi Bożego Jana Pawła II na Ukrainie i w 80. rocznicę urodzin metropolity lwowskiego kard. Mariana Jaworskiego – jako wotum i dziękczynienie za duchowe i materialne wsparcie, wyraz wdzięczności wiernych. Wspólnota wystąpiła do lokalnych władz z prośbą o upamiętnienie tego wydarzenia przez nadanie na cześć Papieża ulicy, przy której znajduje się sanktuarium w Kamionce Buskiej, imienia Jana Pawła II. Rada Miejska przychylnie ustosunkowała się do tej prośby i, co więcej, naprzeciw świątyni powstał nawet skwer im. Jana Pawła II. Możliwe, że w przyszłości stanie na nim pomnik – widoczny znak przypominający o odrodzeniu parafii, świątyni, które dokonało się właśnie w czasie pontyfikatu Jana Pawła II.
 
Wierni odzyskali kościół, ale bez plebanii. Problem również stanowią garaże użytkowane przez Telekomunikację, które znajdują się na placu kościelnym. Tymczasem kiedyś przy kościele był cmentarz...
Podczas prac przy porządkowaniu placu przykościelnego na miejscu garaży Telekomunikacji, pobudowanych w czasie ateizmu wojującego (pozostałość po gospodarce systemu totalitarnego), który wymaga jeszcze wiele wysiłku i starań dla zniesienia tych „krzykliwych” budowli, natrafiono miejsce masowego pochówku. Archeologiczna Służba ze Lwowa 11 września 2007 r. stwierdziła obecność dawnego cmentarza, datowanego na XVII – początek XX wieku. Spodziewam się, że na miejscu dawnego cmentarza powstanie droga krzyżowa oraz miejsce pobytu pielgrzymów korzystających z przybycia do sanktuarium. Dzięki opiece Bożej, ludziom dobrej woli i wsparciu pielgrzymów, czcicieli i krzewicieli kultu Pana Jezusa Milatyńskiego.
 
Przy sanktuarium są też tzw. domki, ­czyli dom parafialny, który może kiedyś będzie domem pielgrzyma...
Nauka religii odbywa się przy parafii w tymczasowych budynkach zaadaptowanych najpierw na mieszkanie i pobyt sióstr zakonnych ze Zgromadzenia Sióstr Serafitek, pracujących przy parafii (obecnie są to trzy siostry), a teraz jako sala katechetyczna i miejsce spotkań. Pełni funkcje miejsca spotkań, agap, przyjęć po uroczystościach liturgicznych i spełnia zadania domu pielgrzyma, gdyż dom parafialny i wikarówka, jak wiadomo, nie zostały zwrócone parafii, ale sprzedano je w czasie, gdy już odradzała się parafia, pomimo nalegań i podejmowanych starań o zwrot mienia kościelnego na podstawie rozporządzeń wyższych władz państwowych „o przywrócenie mienia kościelnego prawowitym właścicielom i ich następcom”.
 
Może akurat tak zostanie upamiętniony jubileusz 20-lecia istnienia, który sanktuarium będzie przeżywało w przyszłym roku?
W przyszłym roku [2009], w 25. rocznicę konsekracji biskupa metropolity, parafia będzie obchodziła 20-lecie ponownego oddania kościoła i jego odbudowy oraz jubileusz 100-lecia istnienia świątyni, zbudowanej według projektu Teodora Talowskiego na wzór kościoła św. Elżbiety we Lwowie.
W związku z tym zapraszamy do sanktuarium wszystkich. W szczególny sposób prosimy o kontakt wszystkich wywodzących się z ziemi kamioneckiej oraz mogących złożyć świadectwo kultu Pana Jezusa Milatyńskiego we wspomnieniach swych rodziców i potomnych z czasów odbierania czci przez cudowny wizerunek Chrystusa Konającego.
 
Dziękuję za rozmowę i życzę, by udało się zrealizować kolejne plany, by sanktuarium rozwijało się i umacniało duchowo przybywających pielgrzymów.

*    Rozmowa została przeprowadzona w roku 2008.

Ks. WŁADYSŁAW DERUNOW, ur. 1961 we Lwowie. Wyższe Seminarium Duchowne ukończył w Rydze, święcenia 1989. 1989–92 wikariusz w parafii katedralnej we Lwowie. Od 1992 proboszcz i kustosz Sanktuarium Pana Jezusa Milatyńskiego w Kamionce Strumiłowej (Buskiej). 1996–97 pierwszy rektor Wyż. Seminarium Duchownego Archidiec. Lwowskiej, od 1994 kanonik honorowy Kapituły Metropolitalnej we Lwowie. Jeden z jego braci, ks. Celestyn, pracuje jako misjonarz w Karelii (Rosja).

Wedle ostatnich wiadomości, ks. W. Derunow po wielu latach owocnej pracy w Kamionce Strumiłowej zostaje przeniesiony do Mościsk.