Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

SYLWETKI

Wszystkie 1995 | 1996 | 1997 | 1998 | 1999 | 2000 | 2001 | 2002 | 2003 | 2004 | 2005 | 2006 | 2007 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami

Jacek Zaremba, CHWALCIE ŁĄKI UMAJONE...

[3/2006]

Krakowski „Dziennik Polski” (dodatek nowosądecki, 29 IV –1 V) przypomniał postać jezuity, ks. Karola Antoniewicza. Oto skrót biograficznego artykułu Jacka Zaremby pod tytułem, który przejęliśmy.

Karol Bołoz Antoniewicz, potomek znanej w Małopolsce Wschodniej rodziny ormiańskiej, urodził się w r. 1807 we Lwowie jako syn adwokata Józefa Antoniewicza i Józefy z Nikorowiczów. We Lwowie też odbył studia prawnicze, ukończone w 1827 r.

Jako polski patriota zaciągnął się w 1830 r. w szeregi powstańców listopadowych, walczył w korpusie gen. Dwernickiego. Po powrocie w rodzinne strony – do rodzinnego majątku w Skwarzawie (pow. żółkiewski, patrz CL 2/04, Słownik) – w 1832 r. ożenił się ze swą kuzynką Zofią Nikorowiczówną, jednak ich pięcioro dzieci zmarło w niemowlęctwie. Wraz z żoną poświęcili się wtedy pracy dla ludu. W skwarzawskim dworze uczyli dzieci, założyli mały szpital.

Karol Antoniewicz miał 32 lata, gdy zmarła jego żona. Postanowił wtedy całkowicie odmienić swoje życie – wstąpił do jezuitów w Starej Wsi k. Brzozowa. Studia teologiczne odbywał w Tarnopolu i Nowym Sączu, święcenia kapłańskie otrzymał we Lwowie.

Osiadł w klasztorze nowosądeckim. Gdy nadszedł rok 1846, a wraz z nim tzw. rabacja galicyjska – okrutna rzeź szlachty i księży – Antoniewicz na zlecenie biskupa tarnowskiego włączył się w akcję uspokajania rozjuszonego chłopstwa w powiatach sądeckim, tarnowskim i bocheńskim. Wydarzenia te opisał we Wspomnieniach misyjnych z roku 1846.

Po zakończeniu misji i krótkim wypoczynku w Karpatach Wschodnich podjął na nowo pracę duszpasterską w Tarnopolu i Lwowie. Gdy Austriacy w 1848 r. skasowali zakon Jezuitów, Antoniewicz opuścił Galicję, udał się na Śląsk, potem do Wielkopolski. Tam, wraz ze swymi towarzyszami, w 1851 r. objął opustoszały klasztor pocysterski w Obrze. Niestety rok później (1852) zmarł w wieku lat 45. Tam też został pochowany.

Ks. Karol Antoniewicz napisał kilka pieśni religijnych. Najbardziej znana jest Chwalcie łąki umajone..., którą do dziś w maju śpiewamy.