Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

SYLWETKI

Wszystkie 1995 | 1996 | 1997 | 1998 | 1999 | 2000 | 2001 | 2002 | 2003 | 2004 | 2005 | 2006 | 2007 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami

KSIĘŻNA MARTYNA

[5/2003]

W „Tygiodniku Powszechnym” 4/03 Krystyna Heska Kwaśniewicz opisała ciekawą historię życia księżnej Martyny Puzyniny, cichej bohaterki II wojny światowej. Oto skrót tej opowieści.

 

Martyna z Gryglaszewskich pochodziła z rodziny szlacheckiej z Litwy, osiadłej po 1863 r. (dziadek był powstańcem styczniowym) w Galicji, ojciec był notariuszem w Stanisławowie. Urodziła się w r.1905, prawdopodobnie we Lwowie. Ukończyła antropologię na UJK, została asystentką znakomitego profesora lwowskiego Jana Czekanowskiego. W 1930 r. została żoną księcia Stefana Puzyny. Po wybuchu wojny związała się z ZWZ Okręgu Lwowskiego, w 1943 aresztowana przez gestapo, osadzona w Oświęcimiu. Pracowała w kamieniołomach.

Przypadek sprawił, że zarażona tyfusem znalazła się w szpitalu obozowym, a tam natknął się na nią osławiony Josef Mengele, który pamiętał ją, gdy przed 1939 r. przyjechał do Lwowa, a ona na polecenie prof. Czekanowskiego oprowadzała go po Lwowie. Zażądał od niej, by wzięła udział w prowadzonych tam pomiarach antropologicznych niemowląt – dzieci więźniarek. Jej obawy związane z naciskiem Mengelego rozproszyła pisarka Zofia Kossak-Szczucka, też więźniarka, która namówiła ją na podjęcie tej pracy oraz wykorzystanie swojej obecności w pracowni obozowej na zdobycie obciążających Niemców dokumentów. Puzynina wykonywała konspiracyjnie odpisy, które – przechowywane w ukryciu, a potem wynoszone z obozu – ostatecznie trafiły po wojnie do Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich. Kossak-Szczucka wystawiła Puzyninie najwyższą ocenę moralną, stwierdzając zachowanie przez nią postawy pełnej godności i lojalności narodowej.

W 1945 r. ks. Martyna znalazła się Ravensbrück i tam doczekała wyzwolenia. Wróciła do Polski w 1946 r., ale niebawem mąż ściągnął ją do Anglii. Kolejne lata spędzili razem w RPA, a po śmierci męża zamieszkała w Londynie. Tam zmarła w 1986 r., a jej prochy złożono w Bytomiu, gdzie zapewne znalazła się jej rodzina. Do pracy naukowej już nigdy nie wróciła.