Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

SYLWETKI

Wszystkie 1995 | 1996 | 1997 | 1998 | 1999 | 2000 | 2001 | 2002 | 2003 | 2004 | 2005 | 2006 | 2007 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami

PSYCHIATRA, KTÓREGO KOCHANO

[4/2002]

Prof. Antoni KępińskiW czerwcu tego roku minęła 30. (tak: już trzydziesta!) rocznica śmierci Antoniego Kępińskiego, znakomitego psychiatry, wspaniałego człowieka. Jego ostatnie dramatyczne lata życia (a przeżył ich tylko 54) pamiętamy dobrze, zwłaszcza tu, w Krakowie, gdzie mieszkał i pracował przez ćwierćwiecze.
Antoni Kępiński urodził się w listopadzie 1918 roku w Dolinie, naszym wschodniomałopolskim miasteczku, stolicy podgórskiego powiatu nad Sukielem. W Krakowie skończył Liceum Nowodworskiego, po maturze podjął studia lekarskie na Uniwersytecie Jagiellońskim. Kiedy wybuchła wojna, walczył we Francji i Anglii, był pilotem RAF.
Miał 23 lata, gdy trafił do obozu koncentracyjnego w Miranda de Ebro w Hiszpanii. Autorka długiego i pięknego artykułu o Kępińskim R. Radłowska (z którego czerpiemy te informacje1) relacjonuje m.in.: Pisał stamtąd listy do matki – pełne cierpienia, ale i nadziei. Biografowie Kępińskiego są pewni, że właśnie tam doświadczył stanów psychotycznych. Przeżywał to, co potem leczył u innych. Wiedział więc, co leczy.
Po wojnie kończył studia medyczne na uniwersytecie w Edynburgu. Po powrocie do Polski, w 1947 r. rozpoczął pracę w klinice neurologiczno-psychiatrycznej UJ. Wtedy po raz pierwszy personel kliniki usłyszał, że pacjent jest najpierw człowiekiem, a dopiero później chorym. To była rewolucyjna myśl. Jego myśl.
Stał się postacią znaną. Z czasem został kierownikiem katedry i kliniki psychiatrii Akademii Medycznej2. Profesor Kępiński, jako pierwszy w Polsce, zajął się badaniami nad wpływem obozowych przeżyć na psychikę człowieka. Wyniki publikował w „Przeglądzie Lekarskim”. Dwa tomy, które się z tego uzbierały, były dwukrotnie nominowane do pokojowej nagrody Nobla. Ale przede wszystkim był Antoni Kępiński autorem niezwykłych, odkrywczych książek na temat różnych rodzajów chorób psychicznych, wydanych w większości pośmiertnie (osiem z dziewięciu), które spowodowały, że jego sława rosła dalej, już po odejściu Profesora. Uznano go za twórcę psychiatrii humanistycznej, a jego książki są nadal analizowane przez psychiatrów, szukających odpowiedzi na jego metodę. Niektórzy zarzucają mu, że był zbyt intuicyjny, a jego prace nie spełniają warunku naukowości. Ale i jego przeciwnicy i zwolennicy zgadzają się w jednym: był chory na dobroć.
R. Radłowska przytacza wiele przykładów – na podstawie rozmów z byłymi pacjentami Kępińskiego – niezwykłego, niespotykanego gdzie indziej podejścia do pacjentów, postępowania z nimi.
Ludzie do niego uciekali. W latach 50–60. klinika była oazą wolności i tu ludzie czuli się bezpiecznie. Na zewnątrz świat był zniewolony przez rzeczywistość.
Niestety los nie okazał się łaskawy – dla niego i dla jego podopiecznych. Zachorował nieuleczalnie. Ostatnie lata spędził – praktycznie mieszkając – w klinice nefrologicznej prof. Hanickiego. Tam jeszcze przyjmował pacjentów, tam pisał swoje wspaniałe książki, zawsze przyjmowane z ogromnym zainteresowaniem. Zmarł w czerwcu 1972 roku. Spoczął na cmentarzu Salwatorskim. Kilku jego pacjentów popełniło samobójstwo. Nie wyobrażali sobie życia bez niego. (...) Na to ich nie przygotował, nie uprzedził ich. Nie przewidział, co się z nimi stanie, kiedy odejdzie. Ale swoje najważniejsze zadanie wypełnił.
Malwina Piskozub

1 Wydział Lekarski został odłączony od UJ przez komunistycznych reformatorów w 1950 r. Przed kilkoma laty powrócił do macierzystej uczelni jako Collegium Medicum UJ.
2 Renata Radłowska, Żeby nieśpiewający ogórek zaśpiewał [w:] „Gazeta Wyborcza” 1 VI 2002