Karol Chlipalski

Lwowskie muzea

Dr Aleksander Czołowski, założyciel i wieloletni dyrektor Muzeów miejskich we Lwowie – w przedmowie do wydanego w 1929 roku katalogu zbiorów będących w posiadaniu podległych mu placówek, utyskiwał, że Lwów jest miastem ubogim w zbiory artystyczne, jak na miasto o swojej historii i randze. Winą za to obarczał przede wszystkim zaborcę. Austriacy, wkrótce po zajęciu Lwowa, postanowili usunąć ślady dawnej wielkości miasta, burząc i niszcząc wiele z tego, co mogło przypominać historię sprzed 1773 roku. Szczególnie bezwzględnie niszczono – z powodów oczywistych – wszelkiego rodzaju militaria, niekiedy o wielkiej wartości, zarówno historycznej, jak i artystycznej.

Dodatkowo, monarcha austriacki, Józef II, opętany przez oświeceniowego ducha i modernizacyjną idée fixe wydał wojnę (nie tylko w Galicji zresztą, lecz i w całym swoim imperium) wszystkiemu, co, według niego, pachniało zabobonem i nie miało bezpośredniego praktycznego zastosowania. Oznaczało to wyrok śmierci dla wyposażenia wielu starych klasztorów, ze szczególnym uwzględnieniem ich bogatych, gromadzonych przez wieki bibliotek, których zawartość rozprzedawano za bezcen na specjalnie organizowanych aukcjach. Wiele zlicytowanych białych kruków na zawsze opuściło wówczas Galicję i jej stolicę.

I wreszcie, wszystko co przedstawiało jakąkolwiek wartość a przetrwało, bo nie było zbyt narodowe i co zarazem Zeitgeist ery józefińskiej mógł tolerować, zlicytowano, aby sfinansować katastrofalne dla austriackiego skarbu wojny napoleońskie. Taki los spotkał m.in. wyposażenie kościołów, złote kielichy, monstrancje, nierzadko z wielowiekową historią.

Jednak Czołowski winnych widział nie tylko wśród Austriaków, dostało się też lwowianom, którym zarzucał apatię w latach nieszczęścia narodowego i współudział w ogołacaniu miasta ze świadectw jego historii. Wybitny historyk i muzealnik ową apatię tłumaczył tym, że widząc lekceważenie władz wobec wszystkiego, co polskie lub dawne, zdezorientowani lwowianie wyprzedawali starocie, zaopatrując się w to, co moda przywiała z Wiednia:

Lwów stracił poczucie do sztuki i z lekkiem sercem wyzbywał się dzieł sztuki i pamiątek po swojej przeszłości, Ze starego ratusza, który znikł z widowni, wyrzucono portrety królów i hetmanów polskich. Katedra łacińska ogałacała się ze swoich bezcennych zabytków. W katedrze ormiańskiej rzadkie zabytki sztuki ormiańskiej znikały jedne po drugich. Dzieła sztuki cerkwi wołoskiej poszły w ręce handlarzy. Społeczność lwowska, bez różnicy zawodów, wyznań i narodowości zjednoczyła się w doszczętnem obraniu miasta ze wszystkiego, cokolwiek tylko przypominać mogło pięć wieków jego górnej i chmurnej przeszłości. Obcy panowie miasta aż do drugiej połowy XIX wieku nie rozumieli tej przeszłości, swoi jej nie doceniali, a ogniste race jenerała Hammersteina zniszczyły w roku 1848 nawet to, co w Józefińskim uniwersytecie uważano za stosowne przechować.

Aleksander Czołowski

Niewątpliwie Czołowski miał rację. Straty, jakie poniósł Lwów w ostatniej ćwierci XVIII wieku były niepowetowane, ale z drugiej jednak strony, w XIX wieku udało się uczynić z miasta nad Pełtwią ważny ośrodek intelektualny, który świecił bardzo jasnym światłem na kulturalnej mapie ziem polskich, także dzięki licznym i bogatym w zbiory muzeom. Stało się tak, dzięki zaangażowaniu takich ludzi jak Czołowski właśnie. Sytuację tę – jak zwykle – trafnie podsumował Stanisław Wasylewski:

Nie ma u siebie [Lwów] skarbów krakowskich, nie myśli dorównać zasobami i rozmachem stolicy, ale przecież uzbierał co mógł i co się dało uratować z potopu.

I rzeczywiście. Gros dóbr kultury, jakie były eksponowane w lwowskich muzeach i galeriach, były to kolekcje ściągnięte z zewnątrz, będące najczęściej efektem pasji kolekcjonerskiej i wysiłku, podejmowanego przez pojedyncze światłe jednostki. Niejednokrotnie wysiłek ten był spóźniony, ale fakt ten nie umniejsza zasług osób, które go podejmowały.
Pierwsze fundacje kulturalne pojawiają się nad Pełtwią w trzeciej dekadzie XIX wieku. Mowa tu przede wszystkim o Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich i powiązanym z nim Muzeum Lubomirskich. Nie będzie przesadą i specjalnym nadużyciem przypisanie Ossolineum roli sprawczej w uczynieniu ze Lwowa ważnego ośrodka intelektualnego, jakim stał się w dobie autonomii. A ośrodek intelektualny to nic innego jak zgromadzeni w jednym miejscu i czasie światli i wykształceni ludzie. Większość z nich w jakimś stopniu zdobywała swoje intelektualne ostrogi w, albo dzięki Ossolineum właśnie. Oddajmy głos Stanisławowi Wasylewskiemu, który „pod kopułą Ossolineum” sam spędził ponad pięć lat:

Nie podjęto na ziemi czerwieńskiej pracy naukowej, która by się nie zasilała zbiorami Ossolińskich, tak jak nie było pisarza i badacza, któryby odszedł z pracowni bibliotecznej bez pamiątki dla swej twórczości, a wieluż powiedzieć mogło o sobie: „Ton sourire m’a fait poète”

Umieszczenie przez Ossolińskiego swoich zbiorów we Lwowie i uczynienie z miasta znaczącego ośrodka intelektualnego miało też jeszcze jeden pozytywny skutek uboczny. To tu powstawały kolejne kolekcje „starożytności” i tu przywożono zbiory stworzone, gdzie indziej. Kolekcja Lubomirskich, biblioteki Baworowskiego i Dzieduszyckich i inne mniejsze zostały umieszczone we Lwowie w dużym stopniu ze względu na to, że właśnie w stolicy Galicji znajdowała się wyrobiona publiczność.

Pod sam koniec XIX wieku, na fali uczuć patriotycznych wywołanych m.in. 100. rocznicą uchwalenia Konstytucji 3 Maja czy Powstania Kościuszkowskiego, wśród przedstawicieli władz miejskich zaczęło wreszcie dojrzewać przekonanie o specjalnej roli, jaką sztuka powinna pełnić w wychowaniu nowych pokoleń Polaków. Stąd było już o krok od uznania, że misją władz miejskich jest nie tylko bieżące zarządzanie miastem, co było poglądem dotąd dominującym, ale także gromadzenie i przechowywanie pamiątek przeszłości. Kasa miejska otworzyła się na zakup dzieł sztuki. Przystąpiono do tworzenia muzeów miejskich, w czym pierwszorzędną rolę odegrał wspomniany już Aleksander Czołowski, a także – ze strony ­miasta – ­Tadeusz Rutowski, prezydent Lwowa w latach 1914–18, a wcześniej wieloletni poseł na Sejm Krajowy i do Parlamentu w Wiedniu, a także wiele innych osób. To właśnie im przypada zasługa, że Lwów pomimo trudnego startu, stał się trzecim, po Krakowie i Warszawie ośrodkiem muzealnym w międzywojennej Polsce.

A oto krótka prezentacja lwowskich muzeów, jakie istniały przed II wojną światową, a także historii ich powstania. Najważniejsze muzea zostały opisane obszerniej; odnotowane zostały także muzea prezentujące dorobek mniejszości narodowych.

Muzeum Książąt Lubomirskich

ul. Ossolińskich 2

Portret Henryka Lubomirskiego

Jest formalnie częścią Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, lecz stanowi wyodrębnioną całość na mocy umowy zawartej pomiędzy Józefem Maksymilianem Ossolińskim, a Henrykiem Lubomirskim w 1823 roku. Umowa ta przyznawała rodzinie Lubomirskich dziedziczną kuratorię literacką nad Zakładem. W 1826 roku została zatwierdzona przez Stany Galicyjskie. Kim był twórca muzeum ks. Lubomirskich i skąd pochodziły zbiory eksponowane w budynkach Ossolineum przy ul. Ossolińskich 2?

Henryk Ludwik Lubomirski, urodził się w 1777 roku w Równem, należącym wówczas do jego ojca – Józefa, kasztelana kijowskiego i starosty romanowskiego. Matką zaś Ludwika z Sosnowskich, córka hetmana wielkiego litewskiego (ukochana Tadeusza Kościuszki). Jednak decydujący wpływ na Henryka miała jego ciotka, Izabela z Czartoryskich Lubomirska, kobieta światowa o szerokich zainteresowaniach, niegdyś pozostająca w „najczulszej przyjaźni” ze Stanisławem Augustem Poniatowskim. Była ona jedną z najciekawszych postaci polskiego Oświecenia. Podobnie jak Ossoliński mieszkała w Wiedniu i zajmowała się zbieraniem książek i dzieł sztuki. To ona zadbała o wychowanie i staranne wykształcenie Henryka Lubomirskiego. Podarowała mu dobra przeworskie, a w 1817 r. przekazała w spadku swoją bibliotekę i kolekcję sztuki, gromadzoną w Wiedniu, a także część Zbiorów Łańcuckich. Książę Henryk kolekcję ciotki pomnożył własnymi zakupami i przeniósł do Przeworska, z którego uczynił ośrodek muzealny. Prócz obrazów i druków gromadził także broń, medale, numizmaty i pamiątki historyczne.

Zbiory Henryka Lubomirskiego włączane były do Ossolineum w latach 1826–1848, a także po roku 1869, czyli po zatwierdzeniu Ordynacji Przeworskiej, z której dochody od tego czasu szły na finansowanie Zakładu Narodowego. W sumie Lubomirski przekazał Musaeum Lubomirscianum 12 920 obiektów, w tym 5 520 obiektów graficznych, około 5 150 obiektów numizmatycznych, zbiór militariów i pamiątek historycznych oraz około 2 000 druków i 250 rękopisów.

Muzeum zostało podzielone na dwa podstawowe zespoły: ekspozycję historyczno‑pamiątkową, której podstawę stanowiły zbiory rodziny Lubomirskich przewiezione z Przeworska. Wśród nich na szczególną uwagę zasługiwała zbrojownia, a także sala walk o niepodległość z pamiątkami po Tadeuszu Kościuszce, ks. Józefie Poniatowskim, Adamie Mickiewiczu, Juliuszu Słowackim itp. W galerii obrazów nie zabrakło płótna Tycjana, portretu Stanisława Augusta pędzla Bacciarellego, średniowiecznych obrazów religijnych, malarstwa włoskiego francuskiego i niemieckiego z XVI, XVII i XVIII wieku, a także polskiego głównie z XVIII i XIX wieku. Stan zbiorów w 1938 r. wynosił łącznie ponad 66 000 obiektów zinwentaryzowanych, z czego niemal połowa przypadała na rysunki i ryciny.

Muzeum Przemysłu artystycznego

ul. Hetmańska 20

Pomysłodawcą był prof. Politechniki Julian Zachariewicz, architekt, twórca m.in. projektu gmachu Politechniki. Inicjatywę poparł pierwszy samorządowy prezydent Lwowa, Florian Ziemiałkowski, z którego inicjatywy radni zawiązali komitet. Pieniądze wyłożyli m.in. Franciszek Bałutowski, ks. Leon Sapieha, hr. Włodzimierz Dzieduszycki i hr. Karol Lanckoroński. Na Wystawie Powszechnej w Wiedniu zakupiono pierwsze eksponaty.

Pierwszą siedzibą muzeum był budynek stojący obok Strzelnicy miejskiej. W 1877 roku utworzono przy Muzeum szkołę rysunków i modelowania i wówczas z braku miejsca instytucję przeniesiono do ratusza, gdzie władze miejskie udostępniły kilka sal. W końcu Muzeum znalazło swoją siedzibę przy ul. Hetmańskiej 20. Wśród zbiorów znajdowały się wyroby ślusarstwa polskiego od poł. XVII w., wyposażenie kościołów i cerkwi, meble polskie i obce eksponowane wg stylów historycznych, kobierce wschodnie, szkło, ceramika, majoliki włoskie, fajanse polskie, francuskie i holenderskie, porcelana europejska i japońska, tkaniny – w tym koptyjskie z III do VIII wieku, wyroby huculskie, a także wyroby najnowszego przemysłu artystycznego. Liczba eksponatów przed II wojną światową osiągnęła 10 000. Przy muzeum działała biblioteka z zakresu sztuk plastycznych, wg Aleksandra Medyńskiego, jedna z najbogatszych w ówczesnej Polsce.

Muzeum im. Dzieduszyckich

ul. Rutowskiego 18

Największe muzeum przyrodnicze w przedwojennej Polsce powstało z kolekcji Włodzimierza Dzieduszyckiego, ziemianina, marszałka Sejmu Krajowego Galicji i członka Izby Panów austriackiej Rady Państwa, a przede wszystkim przyrodnika, folklorysty, który postawił sobie za cel zgromadzenie okazów wszystkich zwierząt i roślin występujących na ziemiach dawnej Rzeczpospolitej.

Włodzimierz Dzieduszycki (ur. 1825 r.), jeszcze jako dziecko zainteresował się ornitologią i zaczął gromadzić i oznaczać różne gatunki ptaków występujących w okolicy. Kolekcja stała się prędko małym domowym muzeum historii naturalnej. Oddajmy głos samemu Dzieduszyckiemu:

Znaleźli się zaraz i zwidzający, naprzód krewni i najbliżsi, później coraz szersze koła ciekawych. Pokazało się, że prawie każdy ze zwidzających miał coś szczególnego u siebie, leżącego na strychu, za piecem lub w lamusie. Co chwila ktoś ze zwidzających mawiał do mnie: „I u mnie tam coś znaleźli, wykopali, zabili, u mnie to zmarnieje, może przechowasz, bo to także nasze“

Dzieduszycki pisze dalej:

[…] zaczęto mi nadsyłać to szczątki wówczas mi nieznanych przedpotopowych potworów, to odciski zaginionych roślin, to rozliczne marmury i alabastry, to skórę rysia, kozicy, zabitych w Tatrach, to rośliny i owady starannie zbierane, które po śmierci właściciela zbieracza byłyby może gdzieś na śmiecisku zmarniały.

Sala ptaków

Takie były początki. Z czasem kolekcja powiększała swoją objętość poprzez zakupy z własnej kieszeni Włodzimierza Dzieduszyckiego oraz dary; powiększała też i renomę, dzięki przejmowaniu zbiorów uznanych kolekcjonerów: część swojego zielnika ofiarował Dzieduszyckiemu m.in. Hiacynt Łobarzewski, badacz flory Karpat, profesor Uniwersytetu Lwowskiego i założyciel Ogrodu Botanicznego we Lwowie. Wkrótce napływały także i inne dary które z trudnością mieściły się w pałacu Dzieduszyckich przy Kurkowej 17. Aby je pomieścić (a także tzw. Bibliotekę Poturzycką), Dzieduszycki zakupił w 1868 roku kamienicę przy ulicy Teatralnej 18 (później Rutowskiego), która w 1880 roku stała się siedzibą Muzeum Przyrodniczego im. Dzieduszyckich. W kamienicy tej rezydował też sam Dzieduszycki, aby być najbliżej swoich zbiorów i jak najwięcej czasu poświęcać na pracę. Wygospodarował sobie tam dwa pokoje, w których hrabia czuł się zupełnie u siebie były obite w znacznej części, obwieszone obrazami Grottgera, Kossaka a łóżko nawet, jakby u zamożnego chłopa na Rusi przykryte było zgrzebną bielizną haftowaną ruskim ludowym haftem – zapisał Kazimierz Chłędowski w swoich wspomnieniach.

Początkowo zbiory podzielone zostały na trzy działy: zoologiczny, botaniczny oraz mineralogiczno-geologiczny, który zawierał w sobie także zbiory zakupione przez ojca Włodzimierza, Jana Kalasantego już 1832 r. Jako że ambicją Włodzimierza Dzieduszyckiego było przedstawienie kompletnego obrazu przyrodniczego ojczystej ziemi, dodał on jeszcze dwa działy do już istniejących: przedhistoryczny, w skład którego wchodził m.in. słynny nosorożec ze Staruni (okolice Nadwórnej) i wydobyty w tym samym miejscu szkielet mamuta. Ostatnim działem był dział etnograficzny, co oznacza, że Dzieduszycki traktował człowieka, jako nieodłączny element natury. Tu na szczególną uwagę zasługiwały zbiory sztuki huculskiej i pokuckiej.

Włodzimierz Dzieduszycki przed śmiercią w 1899 roku ustanowił w majątku rodzinnym Poturzyce ordynację, z której dochody miały zasilać kasę ufundowanego przez siebie muzeum.

Muzeum Historyczne Miasta Lwowa

Rynek 4

Czarna Kamienica we Lwowie

Powstało na bazie zbiorów Archiwum Miejskiego, w którym za czasów Rzeczpospolitej przechowywano nie tylko dokumenty, ale także pieczęcie, berła wójtowskie, portrety, kobierce i sztandary, a nawet zabytkowe armatki itp. Na resztki tych pamiątek natrafił w roku 1839 roku porządkujący zawartość archiwum Dionizy Zubrzycki. Utworzył z nich osobną grupę archiwalną „Antiquitäten und Sachen”. Przez następne pół wieku nikt się tymi zbiorami szczególnie nie interesował, nie istniała też koncepcja ich zagospodarowania. Sytuacja zmieniła się w dobie autonomii, choć nie od razu. W 1890 roku odbył się we Lwowie Kongres Historyków Polskich, w trakcie którego zwrócono uwagę na potrzebę i konieczność gromadzenia zabytków związanych z przeszłością Lwowa. W rok później wydzielono z Archiwum miejskiego oddział składający się z dyplomów, planów, rycin, portretów, pieczęci cechowych, monet medali, wykopalisk oraz broni pamiątkowej i starożytnej tworząc zawiązek Muzeum historycznego miejskiego. Ramy formalne działalności Muzeum unormował przyjęty w dniu 29 kwietnia 1897 r. „Regulamin dla Archiwum aktów dawnych i Muzeum Historycznego kr[ólewskiego] st[ołecznego] miasta Lwowa”. Eksponaty przechowywano początkowo w Archiwum Akt Dawnych w Arsenale miejskim (Podwale 13), następnie w pomieszczeniach Muzeum Narodowego im. króla Jana III Sobieskiego (Rynek 6), aż w końcu, w 1929 r., muzeum otrzymało swoją siedzibę w słynnej Czarnej Kamienicy przy Rynku 4, której historia łączy się ze wspaniałymi tradycjami lwowskiego mieszczaństwa.

Zbiory podzielono na dwie części. Na pierwszym piętrze znalazły się pamiątki po Lwowie przedzaborowym, m.in. berła miejskie i cechowe, zabytki numizmatyki i sfragistyki miejskiej, miecze katowskie i reprezentacyjne i inne pamiątki tej bardziej odległej przeszłości. Umieszczono tu też trzy makiety: dawnego, rozebranego w XIX wieku ratusza, Kamienicy Królewskiej i Arsenału Królewskiego, czyli najważniejszej budowli świeckiej lwowskiego Baroku. W innych salach znalazły się portrety przedstawicieli dawnego mieszczaństwa (Korniaktów, Boimów, Bernatowiczów, Maratowiczów i in.).

Drugie piętro – głównie – poświęcono Lwowowi w XIX i XX wieku. Eksponaty tu przechowywane pozwalają się zapoznać z przemianami, jakim podlegało miasto w tym okresie, a także zaznajamiają z instytucjami kulturalnymi oraz osobami, które w tym czasie odgrywały rolę. W sieni na parterze umieszczono lapidarium. W sumie muzeum dysponowało ok. 5000. eksponatów.

Panorama Racławicka

pl. Targów Wschodnich

Główną atrakcją Powszechnej Wystawy Krajowej we Lwowie w 1894 roku była Panorama Racławicka, monumentalny obraz o cylindrycznym kształcie przedstawiający najsłynniejszą bitwę Powstania Kościuszkowskiego. Autorami jego byli lwowski malarz Jan Styka i słynny batalista Wojciech Kossak, z którymi współpracowało także kilku innych wybitnych malarzy (Ludwik Boller, Tadeusz Popiel, Teodor Axentowicz, Zygmunt Rozwadowski, Włodzimierz Tetmajer, Michał Sozański i Wincenty Wodzinowski). Obraz był eksponowany w połączeniu ze scenografią, która powodowała zacieranie się granicy pomiędzy obrazem a światem fizycznym, co z kolei dawało poczucie uczestnictwa wydarzeniach przedstawionych na obrazie. W erze poprzedzającej kino obraz robił piorunujące wrażenie, zarówno dzięki swoim rozmiarom (114 metrów oraz wysokość 15, czyli 1800 metrów kwadratowych tkaniny malarskiej), jak i doskonałości wykonania.

Panorama Racławicka budzi „entuzjazm u swoich i niekłamany podziw u obcych”, pisał Aleksander Medyński. Jak mocne i powszechne to były wrażenia świadczy anegdota o jedynym widzu, który wyszedł po obejrzeniu Panoramy nieporuszony. Okazało się, że była to osoba niewidoma…

Nic dziwnego więc, że władze miasta nad Pełtwią zdecydowały, by Panorama Racławicka stanowiła permanentną ekspozycję w swojej pierwotnej lokalizacji tj. na terenach powystawowych w parku im. Kilińskiego, w rotundzie zbudowanej z okazji Wystawy. Po I wojnie światowej Panorama była czasowo niedostępna wskutek uszkodzeń, jakie odniosła w czasie obrony Lwowa przed Ukraińcami. Jako ciekawostkę można dodać, że Panorama zawędrowała w 1896 roku do Budapesztu i tam była eksponowana, co zaowocowało zleceniem dla Jana Styki na wymalowanie Panoramy Siedmiogrodzkiej.

Galeria Narodowa m. Lwowa

bez siedziby własnej

Gdy w 1905 roku zastępcą prezydenta miasta nad Pełtwią został Tadeusz Rutowski, władze miejskie stawały się coraz hojniejszym mecenasem. W 1907 roku zakupiono wielki zbiór obrazów od właściciela ziemskiego Jana Jakowicza, zawierający obok dzieł polskich także dzieła mistrzów światowej sztuki i dużą liczbę przedmiotów rzemiosła artystycznego. Osoby prywatne widząc zainteresowanie władz miejskich gromadzeniem dzieł sztuki decydowały się na obdarowywanie Miasta swoimi zbiorami: W 1906 r. Michał Toepfer, ofiarował miastu 59 obrazów, szkiców i rysunków malarzy polskich. Rodzina Przybysławskich natomiast oddała w wieczysty depozyt cenną kolekcję 417 polskich medalionów. Tak liczne zbiory skłoniły miasto do stworzenia Galerii Narodowej miasta Lwowa. Po roku istnienia w jej zbiorach znajdowało się już 600 obrazów, wśród których przeszło dwie trzecie było dziełami malarzy polskich. Galeria posiadała ponadto kilkadziesiąt rysunków, sporo rzeźby polskiej, zbiór miniatur i wspomnianych medalionów.

Galeria nigdy nie doczekała się własnej siedziby. Miał nią być specjalnie wybudowany na ten cel Pałac Sztuki, który jednak pozostał w fazie projektu. Zbiory Galerii były eksponowane w dwóch lokalizacjach: w Pałacu Łozińskich (ul. Ossolińskich 3) razem ze zbiorami Bolesława Orzechowicza i w Muzeum Przemysłu artystycznego (ul. Hetmańska 20).

Muzeum Narodowe im. Króla Jana III Sobieskiego

Rynek 6

Tymczasem zbiory miejskie o charakterze typowo historycznym, odnoszącym się do przeszłości Polski i ziem kresowych miały więcej szczęścia. Na wniosek wiceprezydenta Tadeusza Rutowskiego miasto zakupiło wspaniałą renesansową Kamienicę Korniaktowską (zwaną również Królewską) stojąca przy Rynku nr 6 i w niej stopniowo umieszczono zbiory należące do miasta nie zaniedbując równocześnie prac konserwatorskich. Z racji historii kamienicy, której właścicielami byli niegdyś Sobiescy, patronem muzeum uczyniono Króla Jana III.

Na pierwszy zawiązek tego muzeum, otwartego uroczyście dnia 12 września 1908 r., złożyły się portrety polskie, będące własnością miasta bądź też dane mu w depozyt przez kościoły, klasztory i osoby prywatne. W ich liczbie pierwsze miejsce zajęły portrety Jana III i jego rodziny, a nadto inne pamiątki odnoszące się do jego osoby i epoki jak medale, monety, pieczęcie, sztychy, druki, dyplomy, autografy itd. – wspominał Aleksander Czołowski, dyrektor Muzeum Narodowego im. Jana III Sobieskiego.

Kamienica Królewska we Lwowie

40 tysięcy eksponatów zajmowało 24 sale w „Kamienicy Królewskiej”, oficynach oraz kamienicy przy ul. Blacharskiej 10, połączonej z główną siedzibą muzeum dwupiętrowymi krużgankami. Zbiory zasadniczo zostały podzielone na dwie części, chronologicznie według cezury, jaką były zabory. Dział gromadzący eksponaty o rodowodzie przedrozbiorowym obejmował zbrojownię, liczącą przeszło 1200 okazów, mundury i dystynkcje wojskowe, ponad 300 portretów postaci historycznych, obrazy bitew i scen historycznych, rzeźby, meble, przedmioty wykonane ze srebra, brązy, porcelanę, szkło, zabytki sztuki kościelnej, plany i widoki miast i zamków, zbiór rycin polskich i obcych, numizmaty, ordery, odznaki, pierścienie, tłoki i odciski pieczęci, płyty miedziorytnicze itd.

Dział poświęcony sztuce okresu porozbiorowego umieszczono głównie w oficynach i kamienicy przy Blacharskiej 10. Znalazł się tu m.in. cykl 126. obrazów i szkiców Aleksandra Sochaczewskiego pt. Sybir, a także zbiory sztuki biedermajerowskiej, dar kolekcjonerki Heleny Dąbczańskiej. Muzeum posiadało zawiązek podręcznej biblioteki muzealnej.

Przy ul. Blacharskiej 10 umieszczono również zabytki cerkiewne i kozackie, żydowskie, a także dział archeologiczny. Na dziedzińcu arkadowym znalazły się m.in. działa z zamku w Czortkowie, a także działa Krzysztofa Koniecpolskiego z 1630 r.

Zbiory Bolesława Orzechowicza

ul. Ossolińskich 3

Bolesław Orzechowicz

Muzeum stanowiące wydzieloną kolekcję Muzeum Narodowego im. Jana III Sobieskiego powstało w wyniku pasji kolekcjonerskiej dziedzica Kalnikowa, niewielkiego majątku położonego niedaleko Przemyśla – Bolesława Orzechowicza. Orzechowicz gromadził je przez lata skupując malarstwo polskie oraz inne zabytki sztuki m.in. w czasie podróży po Europie, krajach arabskich i Afryce. W obliczu zagrożenia wojskami rosyjskimi, dziedzic Kalnikowa wiedziony proroczą intuicją wszedł w porozumienie z Tadeuszem Rutowskim, wówczas wiceprezydentem Lwowa, oraz dyrektorem muzeów miejskich, Aleksandrem Czołowskim, w wyniku czego gros zbiorów zostało przewiezionych do Lwowa i umieszczone jako depozyt w Pałacu Łozińskich przy ul. Ossolińskich. To, co zostało w Kalnikowie, zgodnie z przeczuciem Orzechowskiego padło łupem carskich sołdatów. Po wojnie, właściciel Kalnikowa postanowił podarować swoje zbiory gminie miasta Lwowa z zastrzeżeniem jednak, że mają zostać one udostępnione szerokiej publiczności jako „Zbiory Bolesława Orzechowicza” i stanowić niepodzielną całość. Wiedziony kolejnym trafnym przeczuciem, w umowie zawartej w 1919 roku z przedstawicielami Miasta Lwowa, Orzechowicz umieścił następujący zapis: […] zastrzega darowujący p. Bolesław Orzechowicz, że na ten nieprawdopodobny, a jednak możliwy przypadek, gdyby miasto Lwów, czy to przypadków politycznych, przestało mieć trwale charakter polski, gdyby pod względem narodowym polskość swą utraciło, […] przejść mają zbiory powyższe na własność Muzeum Narodowego w Wawelu w Krakowie, a gdyby to trudne było do wykonania […] stać się mają własnością Państwa Polskiego i umieszczone być mają w Warszawie, Poznaniu, Wilnie lub Gdańsku.

Zanim jednak Zbiory Orzechowicza zostały udostępnione lwowianom, odbyły kolejną podróż tym razem do Krakowa, gdy na Lwów szła armia sowiecka. Po szczęśliwym odparciu wroga, wróciły nad Pełtew i 24 września 1921 roku stały się dostępne szerokiej publiczności w gmachu przy ul. Ossolińskich 3. Zajmowały tam trzynaście sal i klatkę schodową. Składały się na nie 4 965 eksponatów, w tym zbrojownia (564 sztuk), dzieła sztuki polskiej i obcej (obrazy, rysunki, miniatury, rzeźby), zbiór pasów polskich, zegarków kieszonkowych, odznak wielkiej wojny, pamiątek rodzinnych i różnych wyrobów artystycznych, a także prawie kompletna kolekcja monet mennicy lwowskiej z XIV, XV i XVII wieku. Wśród obrazów znalazły się 44 kartony J. Matejki, przedstawiające Poczet książąt i królów polskich i cykl Juliusza Kossaka Pieśń Legionów.

Zbiory artystyczne Biblioteki Baworowskich

ul. Ujejskiego 2

Wiktor Baworowski, bibliofil, poeta i tłumacz, jest przede wszystkim znany jako twórca biblioteki, jednak w ciągu swojego życia zgromadził duże zbiory obrazów, głównie portretów historycznych, które pierwotnie miały służyć za dekorację i uzupełnienie czytelni oraz pomieszczeń bibliotecznych. Kolekcja jednak zaczęła żyć własnym życiem.

Pałac Baworowskich

Baworowski zaczął gromadzić książki i dzieła sztuki około roku 1850 w pałacu w Myszkowicach pod Tarnopolem. W 1861 roku jego zbiory zostały przeniesione do Lwowa, do dawnego Arsenału Sieniawskich z Brzeżan, gdzie na pierwszym piętrze umieszczono zbiory rycin i rysunków. Podstawą kolekcji były dzieła dziedziczone po hr. Franciszku Ksawerym Starzeńskim z Grabownicy Starzeńskiej. Baworowski systematycznie wzbogacał swoje zbiory zakupując m.in. zespół portretów historycznych od Kazimierza Stadnickiego (1862 r.), od Julii Krasickiej z Baranowa (1867 r.), zakupił także kolekcję portretów historycznych wyprzedawanych przez Ossolineum (1894 r.). Oprócz ponad 300. obrazów zbiory Baworowskich obejmowały 11 tysięcy rycin i rysunków, 110 dyplomów, a także meble (XVII–XVIII w.), broń, porcelanę, zegary, numizmatykę (monety, medale).

Muzeum Higieny

ul. Bourlarda 4

Zostało otwarte 14 lutego 1937 r. z inicjatywy członków zarządu Polskiego Towarzystwa Higienicznego, profesorów Witolda Nowickiego, Alfreda Trawińskiego, Mariana Franke. Jego celem było upowszechnianie zdrowego trybu życia i było „przeznaczone dla szerokich warstw ludności, przede wszystkim dla młodzieży szkolnej i starszej oraz dla pracowników fizycznych”. Mieściło się w jedenastu salach.

Muzeum im. metropolity Andrzeja Szeptyckiego

ul. Mochnackiego 42

Założone przez greckokatolickiego metropolitę Lwowa Andrzeja Szeptyckiego, oddane do użytku publicznego w 1912 r. Zawierało ok. 25 tysięcy obiektów, w tym zabytki sztuki cerkiewnej, ikonostasy, ornaty, kielichy itp., a także broń, wyroby z drzewa, pisanki itp. pochodzące głównie prywatnych zbiorów arcybiskupa.

Muzeum Żydowskie przy Żydowskiej Gminie Wyznaniowej

ul. Bernsteina 12

Utworzone w 1934 roku dzięki zaangażowaniu, a także po części środkom finansowym wiceprezydenta miasta Lwowa Wiktora Chajesa. Posiadało zbiory zarówno obiektów sakralnych, jak i świeckich. Wśród eksponatów o charakterze sakralnym zwracała uwagę kolekcja sreber liturgicznych o wysokich walorach artystycznych. Wśród obiektów świeckich poczesne miejsce zajmowała ceramika z Lubyczy Królewskiej, największy zbiór druków na płótnie tzw. dymek lub malowanek, a także zbiór puszek na wonne korzenie. Osobną salę zajmują zbiory Dr. Marka Rechensteina, a wśród nich zbiór bogato zdobionych ketub czyli intercyz ślubnych pochodzenia przeważnie włoskiego, z których najstarsze datowane były na XVII wiek.

Zbiory Muzealne Maksymiliana Goldsteina

ul. Nowy Świat 15

Zgromadzono tu dzieła żydowskich artystów, malarzy i rzeźbiarzy, w tym zabytki życia codziennego, portrety, karykatury itp. Maksymiliana Goldstein, twórca muzeum był finansistą, kolekcjonerem judaików, a także znawcą ekslibrisów. Według opracowanego przez niego w 1911 r. programu i statutu, placówka ta miała na celu zbierani zabytków kulturalnych i historycznych Żydów w Polsce.

Muzeum Naukowe Towarzystwa im. Szewczenki

ul. Czarnieckiego 26

Utworzone w 1893 r. z inicjatywy historyka Mychajły Hruszewskiego z myślą o gromadzeniu pamiątek historycznych, zabytków archeologicznych i etnograficznych oraz dzieł sztuki ukraińskiej. Muzeum miało dopełniać wszechstronną działalność Towarzystwa na polu pielęgnowania ukraińskiej nauki i dorobku kulturalnego. W okresie międzywojennym liczyło ok. 20 tysięcy eksponatów, w tym zbiory archeologiczne, etnograficzne i starocerkiewne. Na uwagę zasługiwał duży zbiór pisanek.

Muzeum Ruskie Instytutu „Narodny Dom”

ul. Kurkowa 14

Zbiory obejmowały: 660 eksponatów archeologicznych, 902 eksponaty przyrodnicze oraz 2124 monet i 180 medali.

Muzeum Instytutu Stauropigiańskiego

ul. Blacharska 9

Instytut Stauropigijny we Lwowie (d. Stauropigiański) była to organizacja kulturalno‑oświatowa i naukowo-wydawnicza, utworzona w 1788 roku na bazie Bractwa Uspieńskiego, dekretem cesarza Józefa II. Instytut posiadał własne muzeum i archiwum. Muzeum obejmowało rozmaite przedmioty, dotyczące lwowskiej Stauropigii, zabytki cerkiewnej sztuki, jak mszały, kielichy, relikwiarze, ornaty i kapy, obrazy, medale.

Dodatkowo przed II wojną światową planowano otwarcie kolejnych trzech muzeów, które niestety nie miały szansy powstać ze względu na wybuch II wojny światowej: Rzymsko-katolickie Muzeum archidiecezjalne im. ks. Dra Józefa Bilczewskiego, Muzeum Ormiańskie, Muzeum Etnograficzne, Muzeum pradziejów Ziemi Czerwieńskiej.

Pisząc korzystałem z:

  • Charewiczowa, Łucja; Muzeum historyczne Miasta Lwowa, Przewodnik po zbiorach, Lwów 1936.
  • Chłędowski, Kazimierz; Z przeszłości naszej i obcej; Lwów 1935.
  • Czołowski, Aleksander; Muzea Gminy Miasta Lwowa, Lwów 1929.
  • Dzieduszycki, Włodzimierz; Muzeum imienia Dzieduszyckich we Lwowie; Lwów 1880.
  • Matwijów, Maciej; Muzea lwowskie wczoraj i dziś; [w] Niepodległość i Pamięć 13/3 2006.
  • Medyński, Aleksander; Ilustrowany przewodnik dla zwiedzających miasto, Lwów 1937.
  • Orłowicz, Mieczysław; Ilustrowany przewodnik po Lwowie; Lwów-Warszawa 1925.
  • Wasylewski, Stanisław; Lwów; Warszawa 1995
  • Wilczkowski, Józef; Lwów, jego rozwój i stan kulturalny oraz przewodnik po mieście, Lwów 1907.

Artykuł z kwartalnika „Cracovia Leopolis”,
nr 3–4 (116–117) 2024