Wystawa „Lwowianki” w Muzeum Narodowym w Krakowie (12.09.2025-01.03.2026)
W Polsce często mówi się o Lwowie jako o mieście „galicyjskim”, wielokulturowym, mozaice kultur, historia Lwowa rzeczywiście była bogata w wielość języków, narodów, religii. Ale w tej narracji zdarza się coś, co rodzi pytania: jak często to, co polskie, w narracji o Lwowie bywa ledwie wspomniane albo staje się tłem, a nie głównym bohaterem? Czy przez to nie dochodzi do – świadomie lub nie – rozmycia polskiej tożsamości miasta? Czy państwowe instytucje kultury powinny – wobec roli, jaką pełnią – bardziej zdecydowanie przypominać o polskim dziedzictwie?
Lwów przez prawie 600 lat leżał w obrębie Rzeczypospolitej, począwszy od czasów średniowiecznych, potem jako część I Rzeczypospolitej, potem w czasie rozbiorów w Galicji Austriackiej – ale nawet wtedy silna była polska kultura, elity, język, społeczność. Również w okresie międzywojennym (1918‑1939) Lwów był polskim miastem – administracyjnie, kulturowo, ośrodkowo – z istotną obecnością Polaków, żyjącymi tam artystami, intelektualistami, polskim szkolnictwem, mediami. Oczywiście istniały też społeczności żydowskie, ukraińskie i inne, i one również wniosły wkład w kulturę miasta. To wielość nie powinna być chroniona kosztem prawdy, że dominującym narodowo i kulturowo – w tym czasie i w tym kontekście – był naród polski.
Muzea i wystawy (zwłaszcza państwowe) pełnią istotną rolę – nie tylko eksponują obiekty, ale interpretują historię, kształtują pamięć zbiorową. Mają potencjał wpływania na to, jak ludzie (zwłaszcza młode pokolenia) pojmują swoją przeszłość i tożsamość. Kiedy narracja międzywojennego Lwowa idzie w kierunku „galicyjskości”, „wielokulturowości”, bez klarownego ujęcia jak duży był w tym czasie udział Polaków – łatwo może pojawić się wrażenie de facto, że tożsamość polska była albo jedną z wielu, albo drugorzędną, albo że została rozmyta. Takie ujęcie może prowadzić do osłabienia pamięci narodowej, albo do dyskusji, kto „naprawdę” tworzył to miasto — co nie musi być złe, jeśli jest uczciwe historycznie, ale bywa problematyczne jeśli uproszczenie prowadzi do fałszywych relatywizacji.
W Muzeum Narodowym w Krakowie od 12 września 2025 do 1 marca 2026 będzie czynna wystawa „Lwowianki / Львівʼянки”. Państwowe instytucje kultury mają prawo, a wręcz obowiązek, przypominać o polskiej tradycji i polskiej roli w historiografii Lwowa. Ale powinny też robić to zgodnie ze stanem wiedzy historycznej, rzetelnie, unikając ideologicznych uproszczeń i antagonizmów.
Dlatego wybierzemy się sami na wystawę „Lwowianki” w Muzeum Narodowym w Krakowie — i zdamy rzetelną relację z tego, co zobaczyliśmy. Bo w takich sprawach warto przekonać się na własne oczy.



![[Portret Gabrieli Zapolskiej] polona.pl](https://cracovia-leopolis.pl/wp-content/uploads/2025/11/Portret-Gabrieli-Zapolskiej-180x180.jpg)







